|
Najgorsze jest to, że po wpadkach z Karabachem, powrocie Kasperczaka, nastąpił progres - zdobycie MP, awans do fazy pucharowej Ligi Europy, a teraz wiele wskazuje na to, że latem możemy (ale nie musimy) obudzić się z ręką w nocniku.
1. Kazimierz Moskal - szanuję tego pana, lubię go i życzę mu jak najlepszych wyników z Wisłą, ale nie liczę na MP. Wiadomo, trzeba wypłacać kontrakt Maaskantowi i nie ma kasy na renomowanego szkoleniowca. Po cichu liczę na zajęcie miejsca TOP 3 na koniec sezonu i dobrą postawę ze Standardem. Jeżeli Kazik zdobędzie MP i awansuje do dalszej fazy LE, to będzie jego wielki sukces, którego chyba niewielu się spodziewa. Pytanie co jeśli się nie uda eksperyment z Moskalem ? Kto będzie pchał do przodu ten wózek ? To wie chyba tylko Basałaj.
2. Wygasające kontrakty - 7 piłkarzom (Pareiko przedłużył, Kurto nie liczę) kończy się umowa w czerwcu.
Biton, Nunez i Diaz są wypożyczeni. Można założyć, że wykupimy pewnie tylko 1 z nich. Wykupienie Dudu i Gervasio to wydatek (jeśli podawane kwoty są prawdziwe) to ok. 2,5 - 2,8 mln euro.
Lamey i Pajlić - tych panów pożegnalibyśmy bez żalu. Sobolewski i Jirsak - moim zdaniem potrzebni na następny sezon, choćby jako rezerwowi. Nie wiemy czy ktoś trafi do Wisły w bieżącym oknie transferowym. Być może klub szykuje się do wykupienia Bitona/Nuneza/Diaza i szuka kandydata na LO. Dlatego ten spokój w kwestii transferów. Tutaj decydującą kwestią jest, czy Valcx zostanie z nami na dłużej. Myślę, że to zależy od miejsca na koniec sezonu w lidze. Jeśli nie załapiemy się do pucharów, Valcx i kilku piłkarzy odejdzie. A wtedy znów czekają nas bezrobotni kopacze z zagranicy do uzupełnienia składu (żeby nie było 11 piłkarzy na zgrupowaniu jak za Kasperczaka).
Myślę, że:
- klub powinien przedłużyć kontrakt z Sobolem i Jirsakiem
- kupić teraz lub latem LO
- wykupić Bitona lub Nuneza
- przedłużyć kontrakt z Valcksem
W zależności od wyników reagować skutecznie i konsekwentnie ale nie nerwowo.
Wszyscy chcemy, żeby Wisła rozwijała się jako klub. Żeby grała efektownie i skutecznie. Żeby na stadion chodziło tak średnio 25 000 osób. Żeby nasz klub regularnie grał w pucharach. Żeby stał się rozpoznawalną marką na europejskiej arenie. Wisła ma wiele (fanatyczni kibice, piękne miasto, długa futbolowa tradycja i niepowtarzalny klimat) by tak się stało. Wiele jednak jeszcze brakuje (racjonalna polityka finansowo - transferowa, cierpliwość właściciela, baza treningowa, wykończenie elewacji i okolic stadionu). A brakuje przede wszystkim długoterminowej wizji i stabilizacji.

"Nawet jeśli przegrywasz, to krótko musi trwać,
bo mistrza ten zdobywa, który potrafi grać"
|