Wyświetl pojedynczy post
arti
Guest
 

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19
Stary 13.01.2012, 22:10
Marszałek napisał(a):Wyświetl post
MP zdobywamy w miarę regulrnie więc ostatnie MP żadnym postępem nie jest. LE to także żaden postęp, bo tu znów gramy od wielkiego dzwonu. Postęp byłby wtedy gdybyśmy regularnie zdobywając MP grali w LE. Na tej płaszczyźnie postępu żadnego nie widzę.


Nie wiem co chodzi po głowie Cleberowi. Pewnie tam pójdzie,bo nie po to z Brazylii tu przyjechał aby zatrzymać się w rozwoju. Niemniej gdy tak pomyślę, że mógłbym załapać się do pierwszego zespołu, później podpisać kontrakt taki jak Garguła na przykład, grać sobie co dwa lata w LE. To czy znowu PSV jest takim łakomym kąskiem? W PSV nie dość, że konkurencja gigantyczna a co za tym idzie nie ma gwarancji gry, a jak nie grasz to zarobki też nie są jakieś kosmiczne. Więc przy mniejszym stresie można na nowoczesnych stadionach przy najlepszych kibicach w Europie, za całkiem miłą kasę być bożyszczem tlumów. Jak tak postawimy sprawę to nie jesteśmy na przegranej pozycji. Taki Sobolewski całe życie w Polsce i jakoś sobie nie krzywduje.
Czyli gramy w LE 2006 potem mamy szanse, ale przez 5 lat nie wchodzimy, potem robimy wreszcie kilka sensownych ruchów - jako taki trener, dyr. sportowy z kontaktami, budowa jako takiego składu, dość spokojnie tam (grupa LE) wchodzimy i potem jeszcze wychodzimy z grupy i to nie jest postęp
Dostawać wpierd.. od Levadii i Karabachu itp., a rozwalić Litex, Fulham, Twente (mniejsza o motywację F i T) i Odense na wyjeździe i w kolejnym roku (tzn. "na wiosnę") być jeszcze w grze to to samo
Oczywiście że to postęp - ktoś pomyślał, wymyślił jakąś pozytywną strategię i ona dała jakieś pozytywne rezultaty.
W przeciwieństwie do strategii(?) typu rozwalamy Levadię z Łobodzińskim na prawej obronie albo awansujemy do LE z trzema nowymi obrońcami w "11" po stracie Głowy, Marcelo i Alvareza.
Tylko pytanie - co teraz? Co dalej?
Może już nie myśl tyle...
Grać sobie co 2 lata w LE Chodzi Ci o eliminacje czy grupę (2006,2011,?,?). Grupa co 2 lata
Lucas jest Brazylijczykiem, nie Polakiem. W Holandii nie będzie u siebie..., w Polsce też nie jest u siebie.
Reszta to jakieś dziwne rozważania z pkt widzenia fanatyka Wisły. Tyle że jest jeszcze ze 20 punktów widzenia jak nie więcej. No i z tych 20 pkt widzenia nasza pozycja niestety nie jest zbyt silna.
Co do Sobola... Jego ktoś chciał zagranicą?A jeśli Sobol jest gościem, który z jakichś powodów wolał siedzieć na d.pie w Polsce to czy każdy inny musi być koniecznie taki sam? Nie mówiąc o tym, że zaczął coś lepszego grać jak był w Groclinie, w wieku bodaj 27 lat - dla przypomnienia do Wisły trafił zimą 2004/2005 (ur. 1976).
Żuraw, Franek, Szymek, Baszczu czy Głowa też tak ("nie krzywdowali sobie") długo myśleli. Dla Wisły bdb, dla Nich - jakby wyjechali np. te 3 lata wcześniej to kto wie - możeby zdobyli coś sportowo, nie tylko parę groszy więcej.
Z kolei gdyby taki Kuba jeszcze dziś grał u nas to zapewne dostroiłby się do ogólnej przeciętności.
Ostatnio edytowane przez arti : 13.01.2012 o godz. 22:33.
Odpowiedz cytując