Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4
Stary 13.01.2012, 17:14
domin_czyzyny napisał(a):Wyświetl post
a nie ma tematu o nazwie nibylandia, czyli polityka sportowo - finansowa ?

myślę, że ten temat jest niepotrzebny i do wykasowania...
Problem w tym, że temat nibylandia nie budzi zainteresowania, a dyskusja w nim zamiera. Ostatnio w zasadzie dyskusja o transferach, czyli też nie pasująca do wątku.

Na razie temat zostawiam, bo przecież chodzi o to by forum żyło. A temat wzbudził zainteresowanie. Vox populi...


Jeśli o mnie chodzi: ja dochodzę do wniosku, że powoli osiągamy pułap, który jest realny. I po prostu musimy się pogodzić, że wyżej nie przeskoczymy. Szansę zmarnowano - w okolicach Dinama Tibilisi i Valerengi Oslo.

Mamy nowoczesny stadion, który umiejętnie zarządzany może przynieść klubowi stabilne dochody. Od dwóch lat w klubie działa nowy zarząd, który podejmuje w miarę przewidywalne i sensowne decyzje. Wreszcie polityka transferowa przypomina długofalową strategię, a nie pospolite ruszenie.

Do pełni szczęścia brakuje przede wszystkim centrum treningowego i młodzieżowej akademii, ale tu nie spodziewam się rewolucji. Nie ma co się czarować, to sporo kosztuje a efekty przychodzą dopiero po latach.

W tym momencie mamy taką pozycję, że jesteśmy ugruntowaną firmą na podwórku krajowym. Wraz z Legią, Lechią, Śląskiem, Amiką. Nie wiem, jak mam traktować Polonię - szaleństwa jej właściciela na razie trzeba ciągle traktować jako epizod, bo tam brakuje podstawy jaką jest stadion. Ale i Polonia może dołączyć do tego grona. Czyli jesteśmy w czołowej czwórce, jeśli chodzi o potencjał kibicowski i finansowy. Czasy całkowitej dominacji Wisły czy wcześniej Legii się skończyły.

W tej sytuacji, gdy w Polsce mamy 4 (5?) solidne kluby z aspiracjami do MP i kolejnych kilka solidnych średniaków, poziom ligi musi z czasem wzrosnąć. Oznacza to, że celem Wisły powinno być regularne występowanie w europejskich pucharach, przynajmniej na poziomie Ligi Europejskiej. W takiej sytuacji występ w LM w niedalekiej przyszłości (np. 5 lat) wcale nie musi być mrzonką. Natomiast trzeba sobie jasno powiedzieć, że ta LM kończyć się będzie na grupie i będzie to ew. dodatkowy bonus, miła niespodzianka - a nie stała tendencja.

Ogólnie potencjał ligi polskiej (moim zdaniem) jest przed Belgią a za Holandią. A więc Wisła, jako jeden z czołowych (ale absolutnie nie hegemon) klubów polskich powinna docelowo osiągać sukcesy na miarę Twente czy Anderlechtu. Ale na to trzeba będzie jeszcze długo poczekać. Minimum 10 lat.

Ważne, że w Wiśle jest organizacyjna stabilizacja. Etap inwestycyjny BC, mający sporo uroku, ale mający charakter szaleńczo-romantyczny się skończył. Wisła jest mimo wszystko w miarę sprawnie zarządzaną firmą, która może na siebie zarabiać (tzn. pewnie wychodzić na zero).
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując