szprotson napisał(a):

Rękę bym sobie dal obciąć, żeby myślała tak większość tłumu wokół
lazy napisał(a):

Hmmm... kompleksy?
Małysza przeżywaliśmy jak mrówka okres, teraz czekamy na każdy przebłysk Radwańskiej/Kubicy/Gortata/Adamka żeby móc się tym podniecać miesiącami.
Zawsze nadmu.....my balonik do niewyobrażalnych rozmiarów a potem pufff... i tłumaczymy, że to pech, pogoda, niesprawiedliwość sędziów, kontuzja itp....
Wracając do Wisły wszyscy oczekujemy awansu do Ligi Mistrzów, ale co potem? W razie awansu zaczęlibyśmy kalkulować jakie mamy szanse na awans, na 3 miejsce itp. A prawda jest taka, że spodziewać moglibyśmy się srogiego łomotu.
Moim zdaniem 3 lata regularnej gry w Lidze Europejskiej pozwolą dopiero wskoczyć poziom wyżej. Dopóki takiej praktyki nie odbędziemy to ewentualny awans będzie nie zasłużonym fartem.
|
Kompleksy to może mieć moim zdaniem opryszczony 15-latek a nie 40 milionowy naród.
Bardziej stawiałbym na efekt programowania intensywnego i powoli osiągającego zamierzony efekt - tempej taniej siły roboczej niemające żadnej tożsamości i zaczepienia na osi historii czy mapie Europy.
Ale dość politykowania każdy ma swój rozum
Co do LE to pełna zgoda. A idąc tym tokiem myślenia nasz potecjał (o czym jest temat) wygląda lepiej niż dobrze bo obiecująco. Mamy kilku graczy młodych( tak wiem tylko w Polsce gracz który.....), chcących się rozwijać zawodników, którzy powoli wrosną w klub, ale do tego potrzeba czasu. Maor, Dudu, Tswetan, Michał Gordan Marko, Gervazio, Czarek, dodajmy do tego Małego, Sergeia, Ivice, Osmana, Radka którzy im pomogą i zrobią w odpowiednim momencie miejsce na wzmocnienia? Dwa, trzy lata to dobra data do osiągnięcia apogeum dla tej drużyny.