O obecności gen. Błasika w kokpicie TU-154...
"W radiu RM FM Klich mówił, że nadal uprawniona jest teza, według której generał wywierał presję na załogę. - To, że nie ma głosu, to nie znaczy, że nie był w kabinie. Dla mnie to nie ma większego znaczenia - podkreślał Klich w RMF FM. Dodał, że "Rosjanie mówili nawet, że Klich nie był przypasany, że stał w tej kabinie, bo tak oceniono na podstawie obrażeń, więc w kabinie był" ."
Przecież to takie logiczne, "twarde dowody" hehe
Już pomijam błędy w tekście, (nie Klich a Błasik...)... Wiadomo g***o w. ...
A tu powód wypowiedzi Edmunda K.:
http://www.rp.pl/artykul/459542,7908...-tupolewa.html