Wisła powinna kupić żaglowiec.
Wystraczył by taki dumasztowy bryg jak "Fryderyk Chopin", ale 3 masztowa fregata byłaby lepsza.
Powinien nazywać sie "Henryk Reyman" i pływać po oceanach w towarzystwie kilku-kilkunastu jachtów. Wszystkie statki powinny mieć niebiesko-czerwone żagle z białymi gwiazdami.
Flota powinna zawijąć do tych portów, w których Wisła gra mecze w Europejskich Pucharach. Albo przynajmniej do najbliższych. Np. flota powinna wpłynąć do Rotterdamu gdy Wisła grała w Enschede.
Na statkach oczywiście pływaliby kibice Wisły. Klub powinien finasować wakacje pod żaglami dla zainteresowanych.
Jak już uzbieram pieniądze na to, żeby odkupić Wisłę od Cupiała, to tak będzie wyglądać nasz marketing
