Przemyślenia po dzisiejszym wyroku:
1. Dobrze że wreszcie zło zostało nazwane po imieniu, Kiszczak nazwany zbrodniarzem komunistycznym przez sąd. Ciekawe co na to wiodące media - "człowiek honoru" zbrodniarzem
2. Jaruzelski to przywódca organizacji przestępczej która wprowadziła nielegalnie stan wojenny - jw
3. "Sąd stwierdził w uzasadnieniu, że wprowadzenie stanu wojennego było efektem realizacji z góry powziętego planu, nie zaś próbą zapobieżenia interwencji z zewnątrz - o czym mówił wielokrotnie generał Jaruzelski. Również Stanisław Kania twierdzi, i powtórzył to po wyroku, że groźba interwencji była realna do końca.
-
Nie ulega wątpliwości, że w momencie wprowadzenia stanu wojennego nie było bezpośredniego zagrożenia zbrojną interwencją ze strony wojsk Układu Warszawskiego, którego państwa oczekiwały rozwiązania sytuacji w Polsce poprzez polskie władze - stwierdził sąd w uzasadnieniu wyroku wobec autorów stanu wojennego."
Po tylu latach tłuczenia Polakom, że Jaruzelski uratował Polskę, okazuje się, że była to jedna wielka lipa.
No i tak na boku ciekawostka - Niesiołowski to ma już chyba jakąś macierofobię.
"Niesiołowski odniósł się natomiast do wydarzeń w sądzie w udziałem między innymi byłego posła III kadencji Sejmu Adama Słomki. Polityk wraz ze swoimi zwolennikami domagał sie ukarania wszystkich sprawców stanu wojennego i zablokował salę sądu przed ogłoszeniem wyroku. Sąd skazał go za to na 14 dni aresztu za naruszenie powagi i porządku czynności sądowych.
Zdaniem Niesiołowskiego Słomka jest "politycznym chuliganem" a jego sprawą "powinien się zająć lekarz".
Stefan Niesiołowski skrytykował też Antoniego Macierewicza, nie wiadomo jednak w jakim kontekscie, ponieważ nie uczestniczył on w demonstracji Adama Slomki ani w ogóle nie było go w sądzie.
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artyk...e-ma-znaczenia
