Wyświetl pojedynczy post
Tarann
Senior Member
 
 
Od: 06.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7
Stary 12.01.2012, 18:37
Mówią, że nie ma głupich pytań, tylko odpowiedzi są głupie. Nieprawda. Temat potwierdza. Ogólnie dobre pytanie. Warte osobnego wątku.


Baala napisał(a):Wyświetl post
O IFFHS lepiej nie wspominać, bo to jest g***o warte.
Baala napisał(a):Wyświetl post
Jeśli chodzi o potencjał sportowy, to nie wiem czemu mamy go mierzyć wejściem do LM. Jeżeli wejdziemy do LM to nagle możemy myśleć o sobie jako o solidnym średniaku Europejskim (wyżej niż średniak nigdy żaden Polski klub nie będzie). Dla mnie to tak nie działa. ja uznam że Wisła jest tym solidnym Europejskim średniakiem, jeśli regularnie będzie mieć takie sezony w Europejskich pucharach jak w tym roku i LM mi do tego nie jest potrzebna. Powiedzmy 3 lata z rzędu niech gra chociaż w LE i niech z dwa razy z niej wyjdzie. Niech to nie będzie tak że jeden sezon się uda trzy następne to kompromitacje. Bo ja wolę trzy razy być w grupach LE z rzędu niż raz w LM i następne dwa lata przegrać w jakiś kompromitujący sposób.
Jeśli chodzi o potencjał finansowy to mi się śmiać tylko chce z naszych klubów (raczej będzie o całej lidze). Mamy w tej chwili świetne stadiony. I jeśli chodzi o ligę to jest w tej chwili 9 klubów z naprawdę z dobrymi stadionami czyli ponad połowa drużyn w lidze. Dadać można do tego budujące się stadiony Górnika i Jagi plus kilka dobrych na zapleczu (Arka, Piast). I może być nawet że co sezon w lidze będzie ponad 10 zespołów z Europejskimi stadionami. Pod tym względem jesteśmy jedną z najlepszych lig w Europie.
CZyli można powiedziec że Liga ma wielki potencjał, ale jak ja słysze jakie Polskie kluby sumy mają zamiar przeznaczać na transfery to mnie brzuch boli od śmiechu. Jak gazeta pisała że Śląsk chce przeznaczyć aż bodaj 5 milionów złotych na transfery (wiadomo że tyle i tak nie przeznaczy) to pisali to tak jakby mieli wojować rynek. Podczas gdy te pięć milionów to śmiech. Polska nigdy nie zrobi skoku dopuki nie będzie kupować w końcu zawodników powyżej 1mln euro. W tej chwili w rankingu jesteśmy na 20 miejscy jeśli chodzi o ranking krajowy, za rok będzie to osiemnaste. Jest to bardzo dobre miejsce zważywszy na pieniądze jakie są wydawane przez kluby. Jednak problem pojawia się taki że te 18 miejsce to na tą chwilę ściana nie do przeskoczenia.
Gdyby z 5 czołowych klubów miało budżety takie jak powiedzmy w Belgii, to jestem przekonany że moglibyśmy bez problemu bić się o pierwszą dziesiątkę w tym rankingu. Bo niby czemu ktoś miałby wtedy wybierać Belgie,Cypr,Grecje, Austrie czy Szwajcarie itp. nad Polską. Skoro wszystko oprócz właśnie pieniędzy mamy lepsze (stadiony, frekwencje, doping, wyrównanie ligi itp.).
No ale jak u nas Wisła, Legia, Lech obraca tak śmiesznymi sumami w skali Europy (często żal im wydać 200 tys Euro), takimi gdzie dół ligi Belgijskiej by się zaśmiał to my nigdy nie zrobimy żadnego postępu i powinniśmy się modlić o stabilizacje (wygrywać zawsze z drużyną niżej rozstawioną, a przegrywać z wyżej) niż poważnie walczyć o cokolwiek. Spójrzmy Np. na Lechię przecież to jest śmieszne że klub ze stadionem TOP5 w Europie ma problem by zakontraktować darmowego Estończyka.

To jeszcze lepsze, rozsądne. I pokazuje pewien fenomen. Jak to jest? Każdy z zachodu patrząc na pieniądze i poziom ( w pucharach) powie NIEMOŻLIWE!!. Każdy w Polsce powie KUUURWA!!!!!!!!!!!!! Niemożliwe!!!!!!!!! CO ZA CIOTY!!!!!!!!!
Jak jest naprawdę?
Naprawdę jest moim zdaniem tak:
W kraju gdzie każdy wydaje więcej niż zarabia, nikt nie pracuje tyle i tak sumiennie jak powinien, żyją piłkarze.
Z jednej strony mają fart. Zarabiają kosmicznie w porównaniu z resztą (kraju) i przyzwoicie w porównaniu z Europą (oceniając poziom )
Z drugiej mają przejebane. i to bardzo. Grają w miejscu gdzie od wielu, wielu, wielu lat a ostatnio przy użyciu wszelkich dostępnych środków inwazyjnego przekazu niszczy się tożsamość narodową. A naród z braku dostępnych metod rozładowania tej frustracji które występowały w przeszłości (bohaterskie wykrwawienie) przeniósł ostatki dumy, honoru i marzeń do świata piłki. I to tutaj są ostatnie prawdziwe emocje ostatnich ludzi, którzy na nie liczą.
Czy wszyscy są wobec siebie fair?
Czy kibice oceniają rzeczywiście piłkarzy, rozumieją warunki, wybory jakimi się kierują?
Czy piłkarze mają świadomość wagi sceny na której grają?
Gdzie jest więcej cynizmu i zwykłej głośno wykrzyczanej i podchwyconej głupoty?


I na koniec najważniejsze. Dlaczego i tak jesteśmy zajebiści
Odpowiedz cytując