Szpen napisał(a):

1. Po pierwsze Orban przejał władzę w kwietniu 2010 roku. A że Ty o nim usłyszałem dopiero jak JarKacz coś tam powiedział o Budapeszcie podczas przegranych wyborów to ok.
2. Teraz pokazujesz, że w Niemczech jest wysoki i wielce uradowany, że Węgry mają niżej. Tylko jak jest gadka o Polsce i naszym 55%, to dochodzi prawie że do linczu władzy.
3. 130k to dużo i mało. Nie w tym rzecz, bo nie o kasę tu jego poszło.
4 i 5 to bzdury
6. Orban zmienił konstytucję!
Oficjalną przyczyną katastrofy była zła pogoda, nie przestrzeganie zasad i reguł w lotnictwie. Tyle, a może i aż tyle.
|
Szpeniu ja wiem, że Ty wszystko wiesz najlepiej - wszak nie bez przyczyny ogłosiłeś się Szpeniem
Widze, że Ty wiesz keidy i od kogo dowiedziałem się o Orbanie....
Muszę Cię zawieść - odnośnie mojej osoby "szpeniem" to Ty nie jesteś - a jedynie coś insynuujesz.
Skoro więc mylisz sie w stosunku do mnie, to i pewnie Twoje "szpeniowanie" to raczej zwykła cwaniaczkowatość i tyle....
Z mojego punktu widzenia wali mnie czy Niemcy mają dług publiczny na poziomie 80 czy 180 % swojego PKB, więc nie cieszę się z tego wcale. Innych emocji również w tym zakresie nie przejawiam.
Biorąc pod uwagę, że Twoja logika jest bliska tzw. "logice kobiecej" dyskusja z Tobą jest nonsensowna.
O tym, że jesteś odporny na wszystko - zwłaszcza na argumenty świadczy to, że nie dociera do Ciebie fakt, że Orban po dojściu do władzy otrzymał taki a nie inny stan finansów publicznych i podjął działania mające na celu zmniejszanie zadłużenia państwa z długów narobionych przez poprzedników. Platforma przez całą swoją kadencję prawie podwoiła wartość nominalną długu - uwzględniając tutaj dług schowany pod dywan jak chociażby to z Funduszu Drogowego.
Rozumiem, że krytyka poczynań rządu Tuska dokonywana przez kogokolwiek powoduje, że widzisz w takiej osobie "Pisowca" - bo przecież krytykować Tuska nie można. On podlega jedynie ocenie Boga i historii. To również świadczy o twojej odporności mentalnej na wszelkie argumenty, nawet te opisane przez Gwiazdowskiego, który z Kaczyńskim ma niewiele wspólnego.....
Co do oceny demokracji w Polsce i na Węgrzech w Twoich postach to już zakrawa na jawną kpinę..... Ot punkt widzenia zależy od punktu siedzenia....
Jak stwierdził Orzeu - szkoda klawiatury.....