oj Orzeu, a miałem Cie za normalnego. widze że z Ciebie taki sam propagandzista Kaczystanu jak reszta tu obecnych.
gdzie ja neguje, że wpisali 50%? Napisałem, że Gwiazdowski tak jak i Wy, łapie pierdoły i próbuje zdyskredytować resztę ważnych spraw pomijając je.
Opisał pierdoły, a tak naprawdę chodzi o coś zupełnie innego. Także nie to, że mają 2/3 głosów - mają tyle, bo tyle osób na nich zagłosowało. I dla mnie to jest ok, skoro lud chciał. Tylko teraz kręcą lody z konstytucją.
Zresztą ...
KE skrytykowała w środę Węgry za to, że nie realizują planu trwałego ograniczania deficytu finansów publicznych. Komisja zaleciła otwarcie wobec nich nowego etapu procedury dyscyplinującej. - Może to oznaczać zawieszenie wypłaty funduszy spójności, począwszy od stycznia 2013 r. - wyjaśnił komisarz Rehn.
Węgry i bez tej żółtej kartki mają poważne kłopoty. Kraj w zeszłym roku zanotował co prawda nadwyżkę w finansach publicznych, ale tylko dzięki nacjonalizacji funduszy emerytalnych. W tym roku sytuacja finansów publicznych się pogorszy. A dług publiczny Węgier już i tak jest najwyższy w regionie i sięga około 80 proc. PKB. Co więcej Węgry, zdaniem OECD, czeka w tym roku recesja - PKB skurczy się o 0,6 proc.
Nic dziwnego, że delegacja z Budapesztu właśnie udała się na rozmowy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym w sprawie pożyczki szacowanej na około 15-20 mld euro. Węgry zapowiedziały już, że są gotowe do dyskusji o wszystkich kwestiach wywołujących krytykę ze strony KE.