Marszałek napisał(a):

|
Mówienie teraz o tym, że kogoś będziemy gonić w dziedzinie szkolenia młodzieży czy zaplecza, bo rynek to wymusi jest dziecinadą. Nie robiono tego w czasach gdy mozna było stworzyć podwaliny pod profesjonalny klub o dziesiątki procent taniej, to teraz nagle, kiedy za wszystko trzeba płacić jak za zboże, ma być inaczej. .
|
Nie robiono tego dlatego bo Cupiał nie musiał, bo jego drużyna i tak wygrywała, a jak zacznie przegrywać, ba wystarczy że ktoś będzie miał większy sukces od Wisły... Jeśli ktoś nie rozumie różnicy pomiędzy monopolem jaki miała Wisła (i wygląda na to że bezpowrotmnie utraciła) a mechanizmem zdrowej konkurencji jaki właśnie i może wreszcie, się pojawia w polskiej piłce to pozwolę sobie to właśnie nazwać dziecinadą.
To nie jest spór pomiędzy optymizmem i pesymizmem, ale realna ocena rzeczywistości, jak Cupiał wygrywał to nic nie musiał robić, teraz jak chce wygrywać dalej, to nie może sobie pozwolić na prostą kontynuację, choćby dlatego że nie będzie miał okazji na to...
Marszałek napisał(a):

|
(...) aby było o czymś ciekawym pogadać ze znajomymi lub spędzić na świeżym powietrzu sobotnie popołudnie. O i aby był powód aby pojechać sobie do Madrytu czy swego czasu Barcelony.
|
Jesli więc nie dostosuje się do otaczających trendów w polskiej piłce, a Wisła stanie sie średniakiem to wówczas realnie poszuka innego pasjonata i mu Ją sprzeda (wariant I), choc szczerze w to wątpię i myślę że bardziej postawi na dogonienie uciekającej konkurencji (tak w sferze infrastruktury jak i transferów) i to dla mnie bardziej prawdopodobny wariant II, bo jakoś nie widzę następnej dekady dla odmiany lat chudych z Cupiałem jako sponsorem, a jak będzie pożyjemy, zobaczymy.