Wyświetl pojedynczy post
milosz
Senior Member
 
 
Od: 07.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#53646
Stary 11.01.2012, 18:25
Nie wierze...

....Naprawdę nie widać różnicy pomiędzy permanentna ingerencją w prace trenera, czy menago własnego klubu u JW, co niewątpliwie jest zwyczajnym szkodnictwem, a sytuacją komfortowej pracy trenerów i dyrektorów sportowych w Wiśle, ciężko mi sobie też wyobrazić aby Pan JW zatrudnił kogoś takiego jak Stan Valckx. JW dał sie juz poznać od strony takiej iż sukcesów to mieć nie będzie, bo tak nie funkcjonują prezesi normalnych klubów, ... oj widzę że szastanie pieniędzmi do niektórych przemawia ponad zdrowy rozsądek, .... porównywanie też kupowania piłkarzy przez BC na początku jego inwestycji w Wiśle do transferów JW to jednak juz szczyt ignorancji, otóż My, znaczy Wisła kupowaliśmy naprawdę najlepszych (najlepszy def. pomocnik /lub obrońca/ Kałużny, jeśli w 97 roku w najlepszym meczu Polska zremisowała ze Szwecją 2-2 i bramki strzelali Kałużny i Bukalski to obaj w 98' na wiosnę byli Wiślakami, Węgrzyn i propozycja transferu dla Łapińskiego, najlepszy rozgrywający Ryszard Czerwiec /moim zdaniem dużo lepszy od Brzęczka/ , Cupiał po prostu kupował najlepszych, bo nie było konkurencji, podobnie później gdzie zakupił cały kręgosłup reprezentacji młodzieżowej Janasa /zwanej olimpijską/ Baszczyński, Jop, Głowacki, Kosowski, Sosin, największą gwiazda obok Franka w ataku polskiej ligi był Żurawski, więc z automatu stał sie Wiślakiem, czyli to byli NAJLEPSI !) , a nie gwiazdki jednego sezonu, a tam sezonu , rundy, jak u JW, jak można tego nie widzieć ! Pieniądze są ważne ale nie tylko one decydują o sukcesie, widać dla niektórych to zbyt trudne do pojęcia. Kasa to nie wszystko. Wojciechowski plus jego kasa to na dziś niewiele, gdyby zatrudnił Stana i nie ingerował w jego pracę i nie wtrącał się do pracy trenera, czyli gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem i to tyle bajek, drogie dzieci, o „idealnym” prezesie JW.
Dariook napisał(a):Wyświetl post
Nie dość że nie rozumiesz pewnych rzeczy (czytając twoje przemyślenia jestem skory ci to wybaczyc) to jeszcze zabierasz głos!
Skoro jesteś tak inteligentny to domniemam na pewno krótki stażem na R22. Innej możliwości nie ma, żeby nie pamiętać poczynań "złotego" BC.
Mój staż w istocie jest krótki bo sięga połowy lat 70-tych, wybaczam ci śmieszne insynuacje bo po twoich tekstach wnioskuje że sam nie wiesz co piszesz.
Bez odbioru.

BC to 8 tytułów MP, Ja zaś całe lata 80-te i większość 90-tych czekałem na te "paskudne czasy" Pana Cupiała, bo dla mnie to złota era WISŁY Kraków, ale co o tym mogą wiedzieć dzieci Tele-Foniki, ano nic. Dlatego im wybaczam wypisywane nonsensy.
Ostatnio edytowane przez milosz : 11.01.2012 o godz. 18:50.
Odpowiedz cytując