Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3880
Stary 11.01.2012, 10:42
Dariook napisał(a):Wyświetl post
Od ligi belgijskiej, szwajcarskiej, greckiej, holenderskiej dzielą nas lata świetlne, bliżej niestety nam do cypryjskiej, bułgarskiej, duńskiej, czeskiej
Trochę tutaj zamieszałeś. Bułgarska liga jest w ogóle klasę niżej niż wszystkie wymienione, to raczej grono lig takich jak serbska, słowacka, a nawet węgierska. Nie mówiąc już o tym, że dwie ostatnie konfrontacje z Bułgarami wygrali Polacy. Natomiast widać, że nie doceniasz siły ligi cypryjskiej, a przynajmniej czołówki tej ligi. Cypryjczycy od następnego sezonu będą już prawdopodobnie tylko coraz wyżej w klasyfikacji lig, a już teraz można ich zaliczyć do grona z ligą belgijską, szwajcarską, austriacką czy grecką. Tak samo jak Duńczyków, którzy przecież są aktualnie trzynastą ligą europejską. Czesi natomiast są oczko przed nami, a w dwóch ostatnich sezonach osiągali słabszy końcowy wynik w pucharach.

Ogólnie zależy co masz na myśli mówiąc "sukces w pucharach". Jeśli tym sukcesem jest wyjście z grupy LE, lub też awans czwarte miejsce w grupie LM, to jestem pewien, że możemy się spodziewać corocznie przynajmniej jednej drużyny osiągającej taki wynik, a być może czasem nawet trzech, lub czterech (skoro Austriacy potrafili tego dokonać...) szczególnie, że Lech ma już na najbliższe trzy lata dobre rozstawienie (o ile oczywiście wejdą do pucharów), Legia i Wisła znacząco poprawiły swój dorobek punktowy w tym sezonie, coś tam również zdobył Śląsk, bowiem jeśli chodzi o ich rozstawienie w tych wcześniejszych rundach to ta ich IV runda eliminacyjna może mieć jakieś znaczenie. Jeśli natomiast sukcesem jest dla Ciebie ćwierćfinał LE, lub też wyjście z grupy LM, to oczywiście masz rację, albo poprawimy szkolenie do poziomu holendrów (mocno wątpliwe), albo trzeba będzie inwestować w dużo lepszych zawodników zza granicy, niż teraz.

Kluby takie jak Śląsk, Legia i Wisła powoli wkraczają w okres stabilności finansowej i organizacyjnej, również sportowej - mimo, że Wisła trochę składu przed jesienią wymieni - mają stabilny trzon drużyny, wydaje się też, że nie są to kluby, w których dojdzie do masowych wyprzedaży. Lech jest w lekkim dołku, ale dalej jest w tej drużynie i w tym mieście pewien potencjał, a Polonia jest nieobliczalna w kontekście przyszłości. Potencjał jest również w Gdańsku (stadion, kibice), Lubinie (kasa) i Białymstoku (stadion, kibice, solidne finanse), a Ruch będzie mógł korzystać ze Śląskiego. Tylko te kluby to raczej melodia dalszej przyszłości. Niemniej jednak mamy równą piątkę drużyn, którą prawdopodobnie nie będzie wstydem wystawić do pucharów, bo mają potencjał do osiągania podobnych wyników, jak te Lecha z poprzedniego sezonu, lub też Wisły i Legii z aktualnego.

W poprzednich latach, przed rokiem 2009 czy 2010 tej stabilności brakowało, Wisła z Legią budowały stadiony, znacząco przebudowały pierwszy skład, Lech również miał problemy stadionowe. To moim zdaniem miało duże znaczenie w kontekście osiąganych wyników.
Odpowiedz cytując