flamengista napisał(a):

|
Jeszcze odnośnie kościoła: różne są przypadki i nie można generalizować. Znajomy był niedawno przeorem w zakonie - widziałem sam, jak gospodarują pieniędzmi. Naprawdę żyli bardzo skromnie, do tego prowadzony ośrodek opiekuńczo-wychowawczy dla dzieciaków z trudnych rodzin i utrzymywane przy klasztorze dwie babcie bez renty, które bez nich przymierały by z głodu. Na 10 zakonników mieli dwie "fury" - oba auta ponad 10-letnie, mocno zdezelowane. Każdy mieszkał w bardzo skromnym pokoju bez wielkich udogodnień. Uczciwi, pobożni i skromnie żyjący zakonnicy.
|
Oczywiście.
Moja wypowiedź była tendencyjna bo chciałem nawiązać do wypowiedzi powyższych.
Gdybym tylko spotkał tych "złych" to pewnie do kościoła bym nie chodził. A nadal jestem praktykującym katolikiem, bo na szczęście w moim życiu spotkałem wielu wspaniałych ludzi związanych z Kościołem.
Jenak pewne patologie istnieją i nad tym ubolewam.