Wyświetl pojedynczy post
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#53608
Stary 10.01.2012, 23:22
tomasz_19 napisał(a):Wyświetl post
mamy najlepszego dyrektora sportowego w ekstraklasie, człowieka który za około milion euro sprowadziłby nam zawodnika do pierwszego składu, którego potem pewnie sprzedalibyśmy za okrągłą sumkę... a tak na prawdę gość nie ma okazji żeby się wykazać... musi się gimnastykować żeby za bezcen sprowadzić przyzwoitego zawodnika, o co jak każdy wie jest cholernie trudno...i tak oto mamy złamasów typu Lamey czy Jaliens, Paljic czy wcześniej Branco...lista jest ogólnie długa... jedyny zawodnik który tak na prawdę się sprawdził został sprowadzony właśnie za gotówkę (około 1 mln euro), czy to przypadek że zawodnik za którego trzeba było zapłacić więcej niż przysłowiową czapkę gruszek robi różnicę na boisku? właśnie wg mnie to nie przypadek bo za dobrych zawodników niestety trzeba płacić... a Stan ma nosa do transferów utalentowanych zawodników, tym bardziej się dziwię Cupiałowi, że posiadając takiego fachowca boi się robić poważniejszych transferów, mając w pamięci wcześniejsze dokonania Holendra np w PSV...
Lamey to zgoda,bo ciężko oczekiwać, że jakimkolwiek wzmocnieniem będzie facet co nie grał przez rok i to w przeciętnym zespole. Natomiast co do Jaliensa, to do Valcxa pretensji mieć nie można. Jaliens przecież swoim CV zamiata naszą ligę. Kto mógł przewidzieć, że jakby nie było eks reprezentant Holandii, w ogóle się w Polsce nie odnajdzie. W tak słabej jak nasza liga gość nie daje rady a już samym ustawieniem powinien robić różnicę! Ile to on ma występów w lidze holenderskiej? Większość z nas przecież przecierała oczy ze zdumienia, co taki gość robi u nas. No i też Valcx zapewne uważał, że to będzie to. Taki hit nad hity, jakość sama w sobie. Logika przy tym transferze była dobra. Doświadczony obrońca koło Chaveza z pół amatorskiej ligii i nieokrzesanego Bunozy. Wszystko cacy ale kto mógł przewidzieć, że Jaliens to nawet nie będzie cień siebie samego a co najwyżej cień Cikosa. Tego szalonego żółtodzioba.

Paljic nie jest taki zły. On technicznie i taktycznie prezentuje bardzo dobry poziom. Rzecz jasna w kontekście naszej ligii. Problem w tym, że nie gra na swojej nominalnej pozycji. To nie jest problem jego a klubu, że nie potrafi ściągnąć dobrego obrońcy. Paljic aż nadto radzi sobie nieźle.

Problemem u nas są Jirsak, Kirm, Garguła, Bunoza też mnie nie przekonuje. To są zawodnicy o średniej jakości, nawet jak na naszą ligę a obciążają jakby nie było budżet.

Nie sądzę aby Valcx u nas został. Za bardzo nie wiem w jakiej roli miałby u nas pracować. Wszystko wskazuje na to, że nie ma szans aby zaistnieć w Europie szerzej dzięki dobrym transferom. Bez kasy to nikogo wartościowego nie sprowadzi. Także szkolenie młodzieży jakoś specjalnie nie ruszyło pod okiem zastępów fachowców z Holandii. W obecnej sytuacji to on może co najwyżej piłkarza Kirmopodobnego ściągnąć. A takie transfery to może jakiś polski mag robić więc po co tu kontakty Stana i on sam? To nie tak półka.

Liczyłem kiedyś, że budowa prawdziwego zespołu zacznie się od sprowadzenia właśnie zagranicznego dyrektora sportowego. Nie liczyłem na faceta z PSV ale kogoś z Bundesligii. Nie dziwiłem się, gdy Cupiał nie chciał za bardzo wykładać kasy kiedy poprzednicy Valcxa chcieli robić transfery. Myślałem, że to go powstrzymuje przed porządnym reinwestowaniem kasy z transferów. Uważałem, facet dojrzeje i zobaczy , że aby zrobić krok dalej trzeba sprowadzić kogoś kto w tym siedzi i wie jak to wygląda. Do tego ma kontakty. No i doczekałem się Valcxa. Tyle, że on zamiast mieć do dyspozycji niezłą kasę, chociażby z transferów, budować zaplecze treningowe w oparciu o doświadczenia z Holandii, szkolić młodzież jak w Eindhoven, to co? no właśnie, co właściwie mamy z tego , że Valcx siedzi u nas?

Dlatego obserwując to co się dzieje na przestrzeni lat, nie uważam aby Cupiał chciał cokolwiek zmieniać w funkcjonowaniu klubu. Ten poziom co jest wystarcza mu w zupełności. Czołówka w lidze, plus udział w pucharach od wielkiego dzwonu. I liczenie na mityczną LM. Tak prawdziwe powiedziawszy liczenie na nią beż żadnych podstaw. Żadnych kroków do przodu, profesjonalizacja. Fajnie jest bo lejemy towarzystwo w kraju. Ale na to, że staniemy się chociażby śrendniakiem w Europie nie liczę. Jabysmy mieli ku temu budować podwaliy to dawno byśmy je budowali.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 10.01.2012 o godz. 23:58.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
Odpowiedz cytując