Bardziej od braku zakupów martwi mnie to, że klub wciąż nie potrafi pozbywać się najsłabszych ogniw. Wolałbym słyszeć o próbach sprzedaży/wypożyczenia Jovanicia lub innego Jirsaka, niż o jakichś "wirtualnych" transferach, na które stać nas tylko na papierze. Może to kwestia tzw. "efektu potwierdzenia", ale wydaje mi się, że innym klubom sprawniej wychodzi pozbywanie się graczy nie spełniających oczekiwań. U nas jak słaby grajek podpisze długi kontrakt, to trzeba się modlić, by dostał zarzuty korupcyjne.
szprotson napisał(a):

|
coś się dzieje, ewidentnie coś się dzieje
|
Szczęść Boże ojcze Natanku!