Drozd napisał(a):

Oczywiście masz rację, ale mecz z drugoligowcem czyli z przeciwnikiem który może podejść do gry zbyt ambicjonalnie w dodatku na dziurawym boisku to szansa prędzej na kontuzję przynajmniej mogło mu to chodzić po głowie. Dlatego tego meczu nie licze. Reszta nie grala na tyle koncertowo zeby wczesniej nie mogl zagrac polowki.
|
Wszystko prawda tylko jakos tak krzywo to wygląda gdy gość który partolił w tym meczu niemiłosiernie ma pretensje do trenera że ten nie był uczciwy i preferował innych. Myślałem że akurat Boguś ma trochę kindersztuby.