AS82 napisał(a):

I tak właśnie wygląda rozmowa z prawie 30 letnim "wykształconym, z wielkiego miasta". Cytujesz mu fragment wypowiedzi specjalistów od lotnictwa, że " załoga rozpoczęła proces podejścia do lądowania, określając, że będzie go kontynuowała do osiągnięcia minimalnej wysokości zniżania. -
Jest to zgodne z przepisami, regulaminem lotów obowiązującym wtedy w lotnictwie wojskowym i nie jest to niebezpieczne" - on oczywiście stwierdzi ponownie że "
Nie ląduje sie w takich warunkach pogodowych , nie podchodzi sie w takich warunkach do lądowania, nie wysuwa sie podwozia ,tylko czym prędzej się stamtąd oddalam na inne lotnisko ,rozumiesz to


". Jeszcze raz mu zacytujesz - jeszcze raz wysunie ten sam argument. I za tydzień, miesiąc, rok to samo. Uzasadnisz mu że piloci
nie lądowali i że wysunięcie podwozia jest typową procedurą podejścia do lądowania - w następnym poście znów napisze, że "
nie wysuwa sie podwozia" . Dosłownie walenie głową mur. Bo w TVN podali że 2+2 = 5 i nie wytłumaczysz że jest inaczej.
Prosisz o nierobienie z Ciebie " debila", ale wiedz że ja nie dokładam do tego nawet cegiełki. Bez obrazy, ale zastanów się nad poziomem swoich postów bo chluby Ci to nie przynosi.
Reszty nie komentuję, bo polscy specjaliści już w uwagach do raportu MAK napisali że nie ma żadnych podstaw, by sądzić że były jakiekolwiek naciski na lądowanie. Oczywiście Ty wiesz swoje - żadnych konkretów.Ten pilot z Gruzji, co nie chciał lądować, dostał za swoją postawę medal (!), więc faktycznie twoja teza ma zaczepienie. Teza "ląduj dziadu" jest równie chora co teza o "dobijaniu rannych", tylko że o tej drugiej nikt tu nie pisze, a "ląduj dziadu" jest ulubionym argumentem forumowych mediotów i "opiniotwórczych" autorytetów wykreowanych dla idiotów.