Nie ma co się dziwić. Frustracja spowodowana rządami Słońca Peru narasta. Poza tym obraz takich ludzi i ich zwolenników w ostatnim swoim świetnym artykule "Tak zwana elita w amoku" w Uwarzam Rze, nakreślił Ziemkiewicz, cała kwintesencja, dlatego ten cały dyskurs to jak rozmowa z szympansem :
Cytat:
|
CYTAT Z RAFAŁA ZIEMKIEWICZA: Polska jest krajem postkolonialnym. Krajem, w którym hierarchia społeczna nie ukształtowała się sama z siebie, a elita społeczeństwa nie powstała z tych, którzy potrafili się przebić dzięki swoim zdolnościom, przedsiębiorczości czy pracowitości. Jak w każdym kraju okupowanym, w PRL elita została utworzona przez okupanta - z kolaborantów. Zwykle na zasadzie doboru negatywnego. Najwyżej awansowali ci, którzy nie mieli moralnych hamulców w wysługiwaniu się reżimowi, którzy wszystko zawdzięczali okupantowi. (...) Taką właśnie warstwę społeczną, obsługującą państwową maszynerię, odziedziczyła wolna Polska po PRL. Jedna z grup ważnych w ruchu opozycyjnym (związana z A. Michnikiem oraz Unią Demokratyczną) złożyła tej PRL-owskiej elicie szczególną ofertę: ochrzcimy was swoimi nazwiskami bohaterów walki z reżimem, udzielimy przysługującej nam sakry ludzi przyzwoitych, uchronimy przed jakimikolwiek rozliczeniami. Nikt wam nie każe się spowiadać z tego, co robiliście w PRL i czemu zawdzięczacie swą uprzywilejowaną pozycję w społeczeństwie. Ale w zamian uznacie bezwzględnie nasz autorytet, nas będziecie od dziś czcić i słuchać. A my, waszymi rękami, bo przecież władzę sprawuje się poprzez elity, dokonamy modernizacji Polski w duchu oświeceniowych, lewicowych idei, i przekształcimy ją w państwo nowoczesne. (...) Postpeerelowska elita, z ledwie nałożoną warstewką postsolidarnościowej lewicy, z eksponowanym przez media salonem ludzi o pięknych niekiedy rodowodach i niekłamanych zasługach na wierzchu, ale w masie swej pełna najciemniejszego sortu partyjniaków, nadal pozostała grupą naznaczoną nieprawością swego pochodzenia. Ludźmi niepewnymi swej wartości, zdolnymi tylko do naprzemiennego, intensywnego przeżywania pogardy i strachu. Dlatego właśnie media, którym patronuje duchowo michnikowszczyzna, zajęte są przede wszystkim dostarczaniem im przesłanek do jednego i drugiego. Nie toczą debaty publicznej, bo jej odbiorców tak naprawdę nie interesują programy, wizje przyszłości, historycznej wyzwania i problemy.....
|