Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#15039
Stary 08.01.2012, 19:32
emj10 napisał(a):Wyświetl post
Też mnie zdziwiło to co napisał wislak68 w sprawie tego, że sytuacja między naszą linią kredytową w MFW, która na chwilę obecną ma przedłużoną ważność do 2013 roku i opiewa na ok. 30 mld euro (wcześniej ok. 20 mld euro), a tym, że Orban wykorzystał już niemal wszystkie sposoby na wyciągnięcie potrzebnych mu mld euro z rynku wewnętrznego (oprócz podwyższenia podatków) i ostatnią deską ratunku przed niemożnością wykupu obligacji w kwietniu-maju br. będzie pożyczka od MFW, albo posłużenie się rezerwami BC jest zbieżna. W żadnym calu nie jest ona zbieżna. To tak jakby porównać ze sobą nowobogackiego yupiessa, który przeszarżował z zakupami przez co ma problem ze spłaceniem swojej złotej karty i teraz musi ograniczyć przez kilka miesięcy swoje skłonności do bycia trendtestterem z rodziną, w której oboje małżonków straciło pracę i do marca będą otrzymywali zasiłek dla bezrobotnych, a od kwietnia muszą znaleźć inny sposób na spłacanie rat 2500 zł miesięcznie przez kolejne 28 lat.

Jak będą jakieś niejasności względem tego, że widzę nierówność między naszą linią kredytową w MFW, a żebrami Orbana w MFW pewną nierówność to odpiszę rano.

Widzę, że jednak będzie co odpisywać, a zatem do rana jak wrócę z trasy.
Przepraszam że wracam do nieco zapomnienego wątku ale dopiero teraz mam czas odnieść się do postu kolegi (jeśli kogoś by to interesowało to zrobiłem również edycję w odpowiedzi dla kolegi Szpen). Zdając sobie sprawę że temat nie jest już aktualny postaram się ograniczyć do absolutnego minimum. A zatem:
Sytuacja pomiędzy obiema liniami kredytowymi (Polski i Węgier) jest dokładnie taka sama. Obie mają służyć jako forma odstraszania spekulantów przed próbą "gry" na zwyżkę rentowności papierów emitowanych przez rządy obu krajów. Jeśli sądzisz że Węgrzy mając otwartą linię kredytową w MFW niezwłocznie pociągną z niej transze to jesteś w ogromnym błędzie (pisałem juz o tym i powtórzę jeszcze raz: pożyczka z MFW jest jednym z najdroższych sposobów finansowania). Mając otwartą linię Węgry wyemitują papiery (najprawdopodobniej obligacje) płacąc za nie o około 150 pb poniżej kosztów kredytu z MFW. Z samego kredytu nie pociągną ani centa. Zapłacą oczywiście MFW (podobnie jak Polska) kilkadziesiąt pb jako "opłatę za gotowość" ale per saldo zaoszczędzą około 100 pb. Czyli mechanizm jest dokładnie taki sam jak w przypadku "pożyczki polskiej", która z założenia jest dodatkowym zabezpieczeniem przed ewentualnym atakiem spekulacyjnym.
Podany przez Ciebie przykład określę jako absolutnie nieprzystający do rzeczywistości. Z całym szacunkiem ale wydaje mi się że o działaniu rynków finansowych masz bardzo słabe pojęcie.