|
Moim zdaniem w chwili obecnej kursy walut to czysta spekulacja "globalnych graczy" nie mająca nic w spólna z realnymi wartościami takimi jak PKB, deficyt budżetowy czy też bilans handlowy.
Przykład:
Japonia - w ubiegłym roku trzęsienie ziemi (350 mld USD strat), dynamika PKB bliska zera, potężne zadłużenie rzędu 130 proc. PKB, deflacja, stopy procentowe na poziomie praktycznie zera, a jak podał powyżej Kocur PLN w 2011 traci wobec jena 27 proc...
Wszystko na rynkach finansowych oderwało się do twardej rzeczywistości ekonomicznej i dlatego m. in. mamy obecnie na świecie taki kryzys jak obecnie. A przy okazji polecam film "Chciwość" - bardzo ładnie jest tam to przedstawione.
|