Ja akurat co do Wałęsy to nie mam żadnych złudzeń. Ciągnięty po sznurku przez osoby władcze w PRL-u był przez większość czasu, a że czasem był dla nich nieobliczalny i gubił trop to inna sprawa. Co do jego kontaktów z bezpieką chyba nikt nie ma złudzeń i tego, że był TW też nie da się podważyć. Jeśli próbujesz mnie postawić w roli jego obrońcy to zupełnie nie ten adres
Apraho ja nigdy do antagonistów nie należałem, a żeby było śmieszniej dostałem pod koniec roku ofertę pracy od pewnego działacza z mazowieckiego... PiS-u. Także usilne próby szufladkowania mnie czy to po stronie różowych, czy po stronie czerwonych są zupełnie bezpodstawne. Zwyczajnie nie popieram nikogo z dużych partii, a na spotkaniach, gdzie są politycy mówię, że nie opowiadam się po niczyjej stronie. Głosuję na Piechocińskiego, bo go znam i szkoda mi chłopaka, że Pawlak go tak łoi.