|
To nie jest kwestia inwestycji charytatywnej, tylko podwaliny pod budowę normalnie funkcjonującego klubu. Jak boss chce mieć taką zabawkę, to musi wiedzieć że to kosztuje, a rzecz w tym że ta inwestycja i tak prędzej czy później zwyczajnie być musi, jeśli chcemy rywalizować z innymi klubami i to nawet w Polsce. Ot siła konkurencji, w tym przypadku, pozytywna siła.
|