ToTylkoJa napisał(a):

Nie wiem, może ja źle zrozumiałem 0 22, ale wydaje mi się, że on nie twierdził nigdzie, że ten mecz był uczciwy.
Chodzi tylko o to, że w tamtych czasach 3/4 mistrzostw była kupiona, a tylko Legii zabrali mistrza "bez udowodnienia winy". Wyszedł sobie koleś i powiedział - zabieramy mistrzostwo. I zabrali. A gdzie sąd? Gdzie udowodnienie winy?
Jak zabierać w ten sposób, to wszystkim i tyle. Wtedy byłoby to sprawiedliwe. Pamiętam mecz Polonii z Wisła gdzieś w okolicach 2000 roku, gdzie Poloniści strzelili gola w 98 minucie. Czemu wtedy nikt nie wyszedł i nie powiedział "cała Polska widziała"? Zabrać tytuł Polonii bo widać było, że to szwindel z ich strony na spółkę z arbitrem.
W ten sposób udupili tylko Legię, a przynajmniej kilka innych drużyn powinno mieć zabrane mistrzostwa w tamtym okresie za takie same "udowodnione" czyny.
Wy uważacie, że legioniści przesadzają. My zaś uważamy, że wy. Bo czemu tylko my mieliśmy ponieść karę w tamtych czasach? Czemu wszyscy udają, że tylko Legia kupowała? To też jest śmiech.
|
Tłumaczysz się tak, jak moi studenci przyłapani na ściąganiu, jak wylatują z egzaminu z dwóją w indeksie. Przecież inni też ściągają!
A przecież to, że inni też są oszustami nie znaczy, że postępowałeś dobrze, prawda?
Sam przyznajesz, że oszukiwaliście. Więc w czym problem? Ukarano was sprawiedliwie. Przynajmniej jako jedyni (razem z Wisłą) moglibyście dumnie stwierdzić: tak, odebrano nam MP które próbowaliśmy ukraść. Ale przynajmniej jako jedyni ponieśliśmy karę i jesteśmy teraz czyści. Podczas gdy inni nadal taplają się w gównie, my je zauważyliśmy i z obrzydzeniem starliśmy z naszego ubrania.
Tymczasem nadal wpisujecie sobie kupione MP, argumentując że inni też kradli. Tak jak niektórzy chwalą się dyplomem ukończonych studiów, który jest efektem kradzieży - na przykład splagiatowanej pracy. Mechanizm myślowy ten sam, identyczna moralność.
Przecież dla porządnego człowieka nie powinien się liczyć papierek albo puchar, ale świadomość że było się najlepszym. A nie najbardziej obrotnym cwaniakiem, który ogolił frajerów.
Powiem szczerze: po tym, co wychodzi na światło dzienne, w zasadzie wszystkie tytuły od 1946 do +/- lat 2000nych są mało warte. Włącznie z naszymi. 99% z nich zostało najprawdopodobniej kupione. Nie rozumiem więc tego uporu, by dopisywać sobie i wręcz upajać się tytułem, który był zdobyty w tak bezczelny i złodziejski sposób.