|
Widzę, że część z Was nie za bardzo wie o czym pisze...
Przez ostatnich kilka lat Wisła "jako tako" funkcjonowała gdyż w każdych kolejnych okienkach transferowych sprzedawała po kilku piłkarzy za spore kwoty, a kupowała "za grosze": Za Marcelo otrzymaliśmy 3,8 mln. E; za braci Brożków ok. 2,8 mln. E, za Głowackiego 0,9 mln. E, za Diaza 0,8 mln. E = 8, 3 mln. E tylko za sezon 2010/2011! Wydaliśmy na transfery w poprzednim sezonie nie co ponad 2 mln. E - te transfery pomogły podreperować Nasz budżet bo i tak "na plusie" jesteśmy na ponad 6 mln. E. Tylko, że Cupiał zabiera niemal całą tę kwotę do własnej kieszeni, w zasadzie ma do tego prawo. W sezonie 2011/12 (j) po raz pierwszy nie osłabiamy się, a wzmacniamy! Więc nie mam pojęcia do kogo i o co macie pretensje. Co prawda z ogromnym szczęściem, ale mamy 1/16 LE od niepamiętnych czasów, ale LM to jeszcze... za wysokie progi.
Do tej pory na Naszą Ekstraklasę sprawdzała się taka polityka transferowa bo do tej pory walczyliśmy o Mistrzostwo z Legią, ew. Lechem. Teraz doszły jeszcze Śląsk i Polonia, a więc poziom naszej Ligi powoli bo powoli ale rośnie i teraz jest większe prawdopodobieństwo, że "zgubimy" punkty np. ze Śląskiem czy Polonią aniżeli 2-3 lata temu.
|