domin_czyzyny napisał(a):

Nie raz byliśmy w II lidze, często broniliśmy się przed spadkiem. Kto by w 1995 czy 1997 r. powiedział, że co rok walczymy o mistrza i możemy wygrać z Legią, Lechem, GKSem czy innymi ówczesnymi potęgami.
Tylko dzieci T-F myślą, że Wisła skazana jest na walkę o mistrza i puchary.
|
Wisła jest jednym z klubów, który tworzył piłkę nożną w tym kraju. Byliśmy ścisłą czołówką przed wojną i nikt nie wyobrażał sobie ligi bez Wisły. Dopiero za komuny zaczęliśmy grać w kratkę, przeważnie gorzej niż lepiej i co tu dużo mówić był to zły okres w historii naszego klubu, który doprowadził ostatecznie do swoistego upadku w latach 90. Za Tele-foniki po prostu powróciliśmy na należne nam miejsce. Wisła jest 2 klubem w tabeli wszechczasów (przed Tele-Foniką byliśmy na 3 miejscu)! Szanujmy się, naprawdę.
Cytat:
Nie szydzę z Sympatyków, też uważam, że każdy poważny klub musi Ich mieć. To są fakty, a z faktami - jak z koniem, nie powinno się dyskutować/kopać. Ja po prostu stwierdziłem fakt, że jak przestaniemy grac o mistrza, puchary to część tych Sympatyków przestanie pisać w "polityce transferowej" i przestanie mecze oglądać w TV. Co najwyżej nie będą pisać do S.S.A. listów - takich jak te z 14.12.2011 r. wypisując jakimi są fanatykami Wisły ze Sląska, Szczecina lub fanatykami Wisły oglądającymi ostatni mecz sezonu przed TV jedząc czipsy i pijąc piwko, najśmieszniejszy jest ten co walczył z teściową o prawo do oglądania meczu - zaiste bardzo szlachetne, po prostu wykazał się wręcz niesamowitym fanatyzmem i poświęceniem.
Te sukcesy, transfery - ludziom wyprały mózg i dla części osób liczą się tylko sukcesy i zwycięstwa odnoszone za wszelką ceną. Bez znaczenia są wartości. Liczy się tylko gwiazdorstwo i zwycięstwo nad Legią (to jest ogólnie najważniejsze dla wielu z nas :( )
|
Racja. To są fakty więc nie ma o czy dyskutować.