kubawislak napisał(a):

To już jest pewne, że to nie wina pilotów! Rosyjska wieża nalegała, aby wylądowali, po czym podawali pilotom fałszywe odległości (istnieje prawdopodobieństwo, że osoby z wieży sami też nie znali rzeczywistych odległości samolotu od lotniska), po za tym piloci sami zdecydowali, ze odchodzą w autopilocie, jak wiemy nie odeszli. Pytanie jak to się stało?
PS: Obudź się chłopie, poczytaj trochę prasy niezależnej, pooglądaj trochę filmów dokument. w internecie i zobacz jaki zakłamany jest świat polityki.
|
Okazuje się że odeszli. W ostatniej fazie lotu zarejestrowanej prez skrzynke samolot wznosił sie do wysokości 27 metrów na tej wysokości skrzynka rejestruje dwa wstrząsy, a po killu sekundach już na wysokości 15 metrów przestaje działać komputer pokładowy. Sprawę wyjaśniłyby zdjęcia satelitarne, ale nasze władze już mają swoją absurdalną wersję i nic ich nie interesuje.
Podobno coś się szykuje w Warszawie na 10.