0 22 napisał(a):

On nie twierdzi czy był uczciwy czy nie tylko nie lubi gdybania. Ujebano nas, bo byliśmy z Warszawy i prowincję i kibica KSP .... strzelił, że Legia po latach przerwy zdobyła mistrza. I dowód na to jest do zdobycia w minutę. Przeszkadzało im nasze 6-0, ale już nie przeszkadzały im podobne wyniki Lecha w tym samym sezonie. Kabaret. Z tego też względu jestem absolutnie przekonany, że gdyby Legia wygrała 1-0 w KRK, a ŁKS z Olimpią 7-1 to w 1998 roku ŁKS.... zdobywałby 3 mistrzostwo. Poszło zamówienie i grzecznie zamówienie wykonano. Można tu wspomnieć o tym, że w PZPN było ostre w....ienie na Wójcika za wożenie się po IO. Dodatkowo samą decyzją przylepiono do mistrzostwa 93 błoto i gówno i teraz wszystkim się wydaje, że tam był jakiś nieprawdopodobny wałek nieporównywalny z innymi sytuacjami w lidze. A to zwykłe kłamstwo, wystarczy tylko pamiętać sezony 98, 99, 2000, 2007. Prawdy o 2-3 na Ł3 czy 1-2 na Ł3 z Żydami też pewnie się już nigdy nie dowiemy.
Potem różne kluby w NIEMNIEJ podejrzany sposób osiągały to i owo (ŁKS, Widzew, Polonia, Zagłębie, Śląsk jeśli zostanie mistrzem - wszak jak Lubin wyhodował sobie promocję na kupowaniu) i nikt już ukarany nie został odebraniem jakiegokolwiek trofeum. Mało tego, potem sama Legia demolowała różne inne drużyny w stylu nie gorszym niż Wisełkę i uciekała z Widzewem całej lidze na 30 pkt. Widocznie wtedy już cała Polska.... nie obserwowała.
Swoistym pocieszeniem jest to, że Leszka potem spotkała kara boska i kiblował. A jako miś polski 93 dostał soczysty w....... od Spartaka.
P.S. A co do filmiku - jakbym się uwział to mógłbym postronnej osobie pokazać Wasz ostatni mecz z Lubinem w Krakowie i rękę zawodnika Zagłębia w polu karnym. Podejrzewam, że na 10 osób co najmniej 6-7 uznałoby, że to cyberdebilne zachowanie obrońcy wynika z faktu sprzedania meczu. A gdybym jeszcze dodał, że mecz skończył się wynikiem 1-0 i Wisła waliła głową w mur przez cały mecz... Co nie znaczy, że uważam, że był ustawiony. Pewnie nie był. Ale myślę, że gdyby w związku był ktoś wysoko postawiony z Cracovii i mecz byłby w ostatniej kolejce to cała Polska by widziała. A potem już legenda i za 10 lat ktoś by pisał, że wałek z 16 kolejki 2020/2021 to jednak nic w porównaniu z pamiętnym obrońcą Zagłębia w sezonie 11/12. Przecież tak to właśnie działa.
|
Ustosunkuję się do 2 akapitu,bo pierwszy źle mi się czyta i nie wiem o co chodzi.
Jeśli porównujesz 2 mecze Wisly z Zagłębiem i ten "mecz" z 93 to nie mam pytań.Dla ciebie ta patologia jest na równym poziomie?
Przeciez w tym meczu między nami złodzieje z Krakowa nawet nie próbowal Wam przeszkadzać...
Gdyby złodzieje z obu stron umieli udawać, to pewnie by się Wa upiekło i świetowali byście mistrza.