Człowieku pisze Ci ,że gdyby były jakieś dowody to reakcja mediów polskich i zagranicznych byłaby inna ,non stop by o tym informawali , Polacy by masowo protestowali , rózne organizacje ochrony praw obywatelskich by biły na alarm . Niestety nie ma nic ,dowody sa na poziomie takim ,że mozna by to porównać do wypadku samochodowego , w którym BMW jechało 120 km/h na godzine ,na zakręcie ,na oblodzonej drodze,przypieprzyło w drzewo ,wszyscy zginęli i przyszedłby Macierewicz i zaczął się zastawiać ,że coś jest nie tak bo było mało płynu do spryskiwania szyb,albo znalazlby na tylnym siedzeniu dziure po papierosie a kierowca przeciez nie palil ! To se tego typu dowody z jakimi Macierewicz od poltora roku jeżdzi po Polsce , i sie kompromituje ,ale jak widać można znaleźć ludzi w ktorzy w to wierzą i jeszcze za to brać poselskie pieniadze.
Oczywiście ,że Rydzyk jest tubą pisowską i w 1 i 2 poście to napisałem , tylko z 10 lat temu Kaczyński widać miał inny interes polityczny ,teraz żyją w symbiozie
Z tego co wiem to L.Kaczyński nie opublikował 2giej cześci raportu Macierewicza ,a po wpisaniu do Googli pierwsze z brzegu które mi wsykoczyło:
8 gru 11, 17:18
PAP
MON ma przeprosić znanego dziennikarza Edwarda Mikołajczyka za podanie jego nazwiska w raporcie z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych; ma też zapłacić mu 30 tys. zł zadośćuczynienia - orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie.
Sąd nieprawomocnie uwzględnił pozew Mikołajczyka o ochronę dóbr osobistych. Na mocy wyroku resort ma przeprosić go w "Rzeczypospolitej" i "Gazecie Wyborczej", zapłacić mu 30 tys. zł zadośćuczynienia i zwrócić 7 tys. zł kosztów procesu. To kolejna osoba, która wygrała proces z MON w takiej sprawie.