mr_kwolf napisał(a):

A co ma mówić? "Mamy wolne 2 mln euro na transfery" żeby od razu potencjalni kontrahenci zaczeli windować swoje ceny "bo Wisła ma kase"?
Rok temu też nie "mieliśmy kasy", a takiego Meliksona jakoś potrafiliśmy kupić. Albo dać wysoki kontrakt Jaliensowi. Widać jest kasa.
Niektórzy mają dziwne przekonanie, że Basałaj i spółka mają mówić prawdę. Otóż nie. Nie mają.
Jak Basałaj mówi, że nie ma kasy i trzeba szukać okazji transferowych to znaczy że mówi.
|
Nie wydaje mi się że słowa Basałaja miały na celu zmylić przyszłych kontrahentów. Bo niby że jak ? Wysyłamy oferte z zaznaczeniem że nie śmierdzimy groszem? Chyba że bierzemy ich na litość, jednak oni bardzo dobrze wiedzą ile zarobiliśmy... a i tak wybiorą najbardziej dla siebie korzystną ofertę.
Co do tych milionów z Uefa , wcale nie zdziwiłoby mnie jeśli by się okazało, ze dawno je wydaliśmy. Właśnie na Meliksona i kontrakty.
Wydaje się dziwne ze po latach posuchy nagle szastamy kasą ale już wizja sześciu wypłat Maaskanta dramatycznie wpływa na obsadę posady trenera.