emj10 napisał(a):

|
Nic nie siedzi. Umawiamy się na daną godzinę danego dnia na koniec każdej wizyty. Co do leków to też nie ma problemów, bo od 20 lat był leczony zawsze najnowszymi specyfikami (głównie z USA). Problemem od jakiegoś czasu są natomiast inne schorzenia przez co trzeba się konsultować z lekarzami innych specjalności, a to powoduje częstsze wizyty.
|
No to uwierz mi że rzadko kto ma najnowsze specyfiki z USA i nie stoi w kolejkach chyba że chodzi prywatnie płacąc kupe kasy , albo ma kontakty.
Mój znajomy ok rok temu zachorował na białaczkę, poza traumą którą była sama w sobie choroba, przeżyl szok idąc do poradni onkologicznej . Terminy 3-4 miesiace jak pisałem, w kolejce niektórzy niedożywali swojego terminu. Czujesz czy nie? Wiesz czemu on jeszcze żyje ? Bo okazało sie że ktoś z rodziny pracuje w szpitalu i wkręcił go na listę znacznie wczesniej a wujek załatwił mu leki testowe ze Stanów. Ojciec na zbieg z okiem czekał 6 miesiecy ,a na drugie oko musiał czekać kolejne 12 miesięcy (czyli w sumie 18 miesięcy) bo w 1 roku ci refundują tylko jeden zabieg .Zaczynam rozumieć Twój opór w niektórych kwestiach - po prostu jak się ma dobrze to ma się problem z oglądem rzezczywistosci