Drozd napisał(a):

To w garniturze za 300 nie można dobrze wyglądać. Wolisz Kopacz w kiecce za 3000 która z trybuny ściemnia aż miło? Nie przypuszczałem ze można oceniać w takich kategoriach posła. W dresie przecież nie chodzi. Największym błędem Jarka też były przecież sznurowadła. Żal.
Sprawa Karskiego i meleksa to TVNowska wydmuszka. Podniecali się tym dwa lata. Myślisz ze Tusk na wakacjach nie pije? A jakże tyle ze jak coś spieprzy to dziennikarzyny go kryją licząc na premię, takie to trudne?
|
Ale dlaczego stawiasz mnie przed takim wyborem?
Posłowie to elita narodu, nasi reprezentanci. Oczekiwałbym od nich wysokich kompetencji zawodowych, profesjonalizmu, kultury osobistej i schludnego wyglądu.
Wiem, jestem niedzisziejszy, staroświecki i idealistyczny.
Tobie wystarcza najwyraźniej uczciwy, który jest fajtłapą i nie potrafi się ubrać. Cóż, jest demokracja - masz do tego prawo.
Kopacz - nie spełnia podstawowego warunku. Jest kompletną dyletantką, jeśli chodzi o realne możliwości reform w służbie zdrowia. I właśnie zbieramy owoce jej niekompetencji. Kiecka za 3000 tu nie pomoże, Lepper też się kiedyś dobrze ubierał.
Co do Tuska - nie lubię faceta, ale pić to trzeba umieć.
A co do Karskiego - gość nie ma za grosz klasy. Nie on jeden, rzecz jasna. Ale razi mnie u niego to, że robi dziadowskie oszczędności. Tu przecież nie chodzi o garnitur szyty na miarę za 10 tys. Wystarczyłaby zwykła marynarka z Vistuli czy Bytomia za 600 zł, do tego spodnie za 200 i przyzwoite buty (choćby od Ryłko - by wspierać polskich producentów) - za 250. Koszula od Wólczanki - 150 i krawat (100 zł). No i wizyta u fryzjera - góra 50 zł (nie tylko włosy, ale przystrzyżenie tej nieszczęsnej brody). Czyli wydając max. 1500 zł facet wyglądałby schludnie i przyzwoicie.
Elefant napisał(a):

Poseł jest reprezentantem narodu i ma mądrze działać na korzyść tego narodu.
A reszta jest bez znaczenia.
Jak dla mnie może to robić nawet w worku pokutnym.
A zdanie "europejczyków" (zwłaszcza wobec posłów którzy działają jak w zdaniu 1) mam w d... znaczy się w nosie.
|
To twoje zdanie, więc uszanuj i moje. W dodatku chyba nie rozumiesz, że niestety w obecnym świecie ludzi ocenia się również przez pryzmat ubioru. W dresie nie wpuszczą cię do fajnego klubu czy restauracji. Przyjdziesz w podartych dżinsach na rozmowę kwalifikacyjną - nie dostaniesz pracy.
Bardzo fajnie sobie pisać "luz-blues", gwiżdżę na wszystko i jestem wolnym człowiekiem. Ale przykra rzeczywistość jest taka, że liczy się niestety wygląd zewnętrzny. Dlatego zawsze Doda i Ibisz będą mieli z górki, a Kempa i Karski - pod górkę. Cudów nie wymagajmy, ale gdyby Karski dbał o cerę i lepiej się ubierał, już na starcie robiłby dużo lepsze wrażenie. I lepiej wypadałby w mediach.