Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14969
Stary 04.01.2012, 21:56
Drozd napisał(a):Wyświetl post
To w garniturze za 300 nie można dobrze wyglądać. Wolisz Kopacz w kiecce za 3000 która z trybuny ściemnia aż miło? Nie przypuszczałem ze można oceniać w takich kategoriach posła. W dresie przecież nie chodzi. Największym błędem Jarka też były przecież sznurowadła. Żal.

Sprawa Karskiego i meleksa to TVNowska wydmuszka. Podniecali się tym dwa lata. Myślisz ze Tusk na wakacjach nie pije? A jakże tyle ze jak coś spieprzy to dziennikarzyny go kryją licząc na premię, takie to trudne?
Ale dlaczego stawiasz mnie przed takim wyborem?

Posłowie to elita narodu, nasi reprezentanci. Oczekiwałbym od nich wysokich kompetencji zawodowych, profesjonalizmu, kultury osobistej i schludnego wyglądu.

Wiem, jestem niedzisziejszy, staroświecki i idealistyczny.

Tobie wystarcza najwyraźniej uczciwy, który jest fajtłapą i nie potrafi się ubrać. Cóż, jest demokracja - masz do tego prawo.

Kopacz - nie spełnia podstawowego warunku. Jest kompletną dyletantką, jeśli chodzi o realne możliwości reform w służbie zdrowia. I właśnie zbieramy owoce jej niekompetencji. Kiecka za 3000 tu nie pomoże, Lepper też się kiedyś dobrze ubierał.

Co do Tuska - nie lubię faceta, ale pić to trzeba umieć.

A co do Karskiego - gość nie ma za grosz klasy. Nie on jeden, rzecz jasna. Ale razi mnie u niego to, że robi dziadowskie oszczędności. Tu przecież nie chodzi o garnitur szyty na miarę za 10 tys. Wystarczyłaby zwykła marynarka z Vistuli czy Bytomia za 600 zł, do tego spodnie za 200 i przyzwoite buty (choćby od Ryłko - by wspierać polskich producentów) - za 250. Koszula od Wólczanki - 150 i krawat (100 zł). No i wizyta u fryzjera - góra 50 zł (nie tylko włosy, ale przystrzyżenie tej nieszczęsnej brody). Czyli wydając max. 1500 zł facet wyglądałby schludnie i przyzwoicie.

Elefant napisał(a):Wyświetl post
Poseł jest reprezentantem narodu i ma mądrze działać na korzyść tego narodu.

A reszta jest bez znaczenia.
Jak dla mnie może to robić nawet w worku pokutnym.

A zdanie "europejczyków" (zwłaszcza wobec posłów którzy działają jak w zdaniu 1) mam w d... znaczy się w nosie.
To twoje zdanie, więc uszanuj i moje. W dodatku chyba nie rozumiesz, że niestety w obecnym świecie ludzi ocenia się również przez pryzmat ubioru. W dresie nie wpuszczą cię do fajnego klubu czy restauracji. Przyjdziesz w podartych dżinsach na rozmowę kwalifikacyjną - nie dostaniesz pracy.

Bardzo fajnie sobie pisać "luz-blues", gwiżdżę na wszystko i jestem wolnym człowiekiem. Ale przykra rzeczywistość jest taka, że liczy się niestety wygląd zewnętrzny. Dlatego zawsze Doda i Ibisz będą mieli z górki, a Kempa i Karski - pod górkę. Cudów nie wymagajmy, ale gdyby Karski dbał o cerę i lepiej się ubierał, już na starcie robiłby dużo lepsze wrażenie. I lepiej wypadałby w mediach.
Ostatnio edytowane przez flamengista : 04.01.2012 o godz. 22:01.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo