|
Po Lameyu sam jechałem długo, póki były ku temu powody. Potem przyszło przełamanie - mecz z Fulham, w którym zagrał jak profesor. Od tego momentu grał przynajmniej przyzwoicie.
Owszem - jest za wolny, ale ma też pewne walory piłkarskie. Jest niezły technicznie, dobrze gra głową, umie znaleźć się pod bramką rywala.
Moim zdaniem jest niezłym uzupełnieniem składu. Na razie nie widzę powodu, by przedłużać z nim kontrakt, ale może na wiosnę zagra jeszcze lepiej? Przecież miał długą przerwę.
W każdym razie ten transfer uważam za względnie udany. Mimo wszystko Lamey jest lepszy od Cikosza.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|