Szpen napisał(a):

|
To co napisałeś nie trzyma się kupy. Skoro rośnie im oprocentowanie obligacji (już 10%)to znaczy że nikt o zdrowych zmysłach nie da im kasy, bez swojego zabezpieczenia. Będzie to Węgrów kosztowało więcej niż pożyczka z MFW.
|
Też mnie zdziwiło to co napisał
wislak68 w sprawie tego, że sytuacja między naszą linią kredytową w MFW, która na chwilę obecną ma przedłużoną ważność do 2013 roku i opiewa na ok. 30 mld euro (wcześniej ok. 20 mld euro), a tym, że Orban wykorzystał już niemal wszystkie sposoby na wyciągnięcie potrzebnych mu mld euro z rynku wewnętrznego (oprócz podwyższenia podatków) i ostatnią deską ratunku przed niemożnością wykupu obligacji w kwietniu-maju br. będzie pożyczka od MFW, albo posłużenie się rezerwami BC jest zbieżna. W żadnym calu nie jest ona zbieżna. To tak jakby porównać ze sobą nowobogackiego yupiessa, który przeszarżował z zakupami przez co ma problem ze spłaceniem swojej złotej karty i teraz musi ograniczyć przez kilka miesięcy swoje skłonności do bycia trendtestterem z rodziną, w której oboje małżonków straciło pracę i do marca będą otrzymywali zasiłek dla bezrobotnych, a od kwietnia muszą znaleźć inny sposób na spłacanie rat 2500 zł miesięcznie przez kolejne 28 lat.
Jak będą jakieś niejasności względem tego, że widzę nierówność między naszą linią kredytową w MFW, a żebrami Orbana w MFW pewną nierówność to odpiszę rano.
Widzę, że jednak będzie co odpisywać, a zatem do rana jak wrócę z trasy.