Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14966
Stary 04.01.2012, 20:42
emj10 napisał(a):Wyświetl post
Temat Węgier był wielokrotnie poruszany na łamach tego tematu, w tym głównie z mojej inicjatywy i moje prognozy dotyczące tego, że stopniowa nacjonalizacja majątku państwa i niezależnych instytucji w wykonaniu Orbana przyczynią się do realnego bankructwa tego kraju zaczynają się spełniać. Pamiętajcie, że powoli kończą im się środki na wyciąganie pieniędzy do łatania budżetu.

- OFE zlikwidowali, a środki włączono do budżetu
- Bank Narodowy Węgier jako niezależne ciało został praktycznie w tej chwili zlikwidowany
- uderzenie w banki przez ustalenie stałego kursu przy ratach hipotecznych (banki austriackie straciły miliardy euro)
- stawka VAT 27% jest już na maksymalnym poziomie jaki jest możliwy do ustalenia w UE
- podniesienie podatków, czyli odejście od linówki (tak Orban wprowadził liniówkę o czym już tu kiedyś pisałem) może uderzyć w konsumpcję

Rezerwy walutowe Węgier wynoszą obecnie 35 mld euro (w Polsce jest to ponad 70 mld euro). Z MFW chcieli pożyczyć od 15 do 20 mld euro, ale staje się to coraz mniej prawdopodobne. Licząc problemy ze spłatą długu na początku roku w wysokości 5 mld euro oraz możliwe wielokrotne interwencje w tym roku może oznaczać to, że rezerwy stopnieją do okolic 20-25 mld euro.

http://forsal.pl/artykuly/578674,weg...tunkowych.html
Ad rem:

1. OFE. Zrobili dokładnie to samo co Tusk. Dlaczego w związku z tym uważasz że ich sytucja ma być w tym kontekście gorsza niż sytucja Polski?
2. Bank Centralny. "Niezależność" została zlikwidowana w tym samym sensie w jakim Merkel do spóły z Sarkozym "zlikwidowali" niezależność CBE czy banków: Grecji, Włoch, Hiszpani czy Polski.
3. Kurs walutowy przy spłacie kredytów. O ile mnie pamięć nie myli to dokładnie takie samo rozwiązanie proponował niedawno rząd polski. Zabrakło mu jednak jaj żeby przełamać wtedy opór lobby finansowego. Jak widać Orban jest znacznie twardszy.
4. VAT. Podniesiony z poziomu 25% (o ile się orientuję juz wówczas najwyższego w UE).
odziedziczonego po komuchach a więc niewiele więcej niż przez Donka. Najważniejsze jednak jest to że na tyle na ile znam sytuację węgierską to bardzo duża cześć przedsiebiorców jest spod działania VAT w ogóle wyłączona. Nie znam badań porównawczych ale myślę że można spokojnie założyć że wielkość obciążenia (nie mylić ze stawką!) z tytułu VAT jest dla gospodarki węgierskiej znacznie niższa niż w większości krajów UE. Dodam że KE poparła zaproponowane przez Orbana podwyższenie stawki VAT.
5. Podatki. Znów brak analiz porównawczych ale sądzę że jeśli weźmiemy pod uwagę wyłączenie podatkowe i niższą stawke podatku CIT to okaże sie że skala obciążeń podatkowych na Węgrzech nie jest wyższa niż Polsce.
6. Rezerwy. To teraz odnieś proszę te rezerwy do: ilości ludność, GDP etc i zobaczysz kto jest w tym sensie lepiej zabezpieczony: Polska czy Węgry?
7. Wykres. W porównaniu kosztów finansowania ważny jest nie tyle sam jego poziom w danym kraju (wiadomo że różna jest np: inflacja) co spread czyli różnica pomiędzy kosztami poszczególnych krajów. I w przypadku Polski i Węgier ten poziom utrzymuje się już od jakiegoś czasu na poziomie około 1,5%. Są oczywiście odchylenia ale to zupełnie normalne na rynku. Wystarczy że pojawi się informacja taka jak ta o zawieszeniu rozmów z MFW i na parę dni spread się zwiększa. Potem wszystko wraca do normy.