Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14964
Stary 04.01.2012, 19:45
Szpen napisał(a):Wyświetl post
o matko :szok

Drozd, wróć na studia lub jak nie byłeś, to zapisz się na wieczorowe, bo wiedzy o makroekonomii nie masz żadnej. Nawet elementarnej.

Zaślepiony jesteś pierdołami nacjonalistycznymi, które nijak się mają do ekonomii i sytuacje tejże w danym kraju. Już zapomniaiłeś albo nie zrozumiałeś że madziarzy mają 27% VAT? U Nas skoczył o punkt procentowy i całe prawicowe środowisko mówiło o skandalu. To samo jest teraz z ich bankiem centralnym. Została zachwiana jego niezależność, a u Nas gdy była "plotka" o ruszeniu rezerw to był placz i lament srodowisk prawicowych czyli m.in. Ciebie.

Generalnie podsumować Twój post można tak: ja o zupie, Ty o dupie. Nie komentuje każdej z wymienionych przez Ciebie pseudo tez, bo są nic nie warte w świetle twojego zaślepienia.

Zresztą o czym my tu gadamy. Jednego dnia Węgry proszą o 15 mld Euro, bo nie mają na życie. Drugiego dnia robią atak na niezależność banku centranego, po czym dostają prztyka w nos i muszą obejść się smakiem 15 mld Euro z MFW. I wielcy teraz tłumaczą, że Unię to mają w dupie, sami sobie poradzą. Proszę bardzo.

Taką politykę preferujesz?
Powiem szczerze że jak na osobę która: ma wiedzę o makroekonomii (jak rozumiem ogromną) i nie jest zaślepiona nacjonalistycznymi pierdołami które nijak się mają do ekonomii to odnoszę wrażenie że w sposób szalenie mało przekonywujący argumentujesz swoją tezę o: upadku Węgier pod rządami Orbana. Postarałem się wyłuskać z Twojego słowotoku te elementy które od biedy można uznać za merytoryczne argumenty i dostałem coś takiego:
1. " Już zapomniaiłeś albo nie zrozumiałeś że madziarzy mają 27% VAT";
2. "Jednego dnia Węgry proszą o 15 mld Euro, bo nie mają na życie. Drugiego dnia robią atak na niezależność banku centranego, po czym dostają prztyka w nos i muszą obejść się smakiem 15 mld Euro z MFW.";
3. "Wegry ida zla droga, Orban przesadza, probuje zwiekszyc socjal, zrobic gopodarke sterowana centralnie."
Jak rozumiem mają one potwierdzić tezę że:
"Juz teraz wylazi zbuntowane 100 kola na marsz. Za kilka miesiecy, gdy nikt nie bedzie chcial pozyczyc im pieniedzy i braknie na wyplaty sektorowi publicznemu lub na leczenie, albo pozycza ale na duzy procent, to dopiero beda strajki."
Ponieważ moim zdaniem, wbrew Twoje opinii na swój temat, reprezentujesz żenujący poziom wiedzy ekonomicznej nie mam zamiaru prowadzić z Tobą dyskusji. Pozwolę sobie tylko odnieść się konkretnie do podniesionych przez Ciebie powyżej punktów:
1. Orban podniósł VAT. Tyle tylko że podniósł go z poziomu 25% (o ile się orientuję juz wówczas najwyższego w UE) odziedziczonego po komuchach. Dodatkowo na tyle na ile znam sytuację węgierską bardzo duża cześć przedsiebiorców jest spod działania VAT w ogóle wyłączona. Nie znam badań porównawczych ale myślę że można spokojnie założyć że wielkość obciążenia (nie mylić ze stawką!) z tytułu VAT jest dla gospodarki węgierskiej znacznie niższa niż w większości krajów UE. Nie ruszono też stawki VAT dla podstawowych artykułów żywnościowych i oświatowych (18% i 5%). Ponieważ tak ogromną wagę przywiązujesz do opinii instytucji międzynarodowych to dodam jeszcze że KE poparła zaproponowane przez Orbana podwyższenie stawki VAT.
2. Węgry nie mają "na życie" w takim samym sensie w jakim nie ma "na życie" Polska i w związku z tym otwiera w instytucjach światowych linię na 20 mld EUR. Być może tego nie wiesz ale kredyty zaciągane w BŚ czy MFW są z defincji najdroższe. Udziela się je krajom które nie są w stanie pozyskać ich na rynku. A myślę że akurat z tym Madziarzy nie będą mieć problemu. A jeśli chodzi o tzw: "niezależność Banku Centralnego" to wszystkie tego typu argumenty podnoszone w momencie gdy Sarkozy do spóły z Merkel dyktują "niezależnym BC" w Grecji, Hiszpani, Włoszech czy Polsce co mają robić, brzmią kuriozalnie. Szczególnie w przypadku kraju walczącego z recesją gdzie postkomunistyczny nominat na stanowisku prezesa BC w sposób bezczelny robi co może żeby zrobić Orbanowi "na złość".
3. Uwag o "zwiększeniu socjalu" i "wprowadzaniu gospodarki sterownej ręcznie" nie rozumiem. Chyba że chodzi Ci oto że chce obciąć komunistycznemu nominatowi na stanowisku prezesa BC zupełnie odstające od realiów wynagrodzenie. Ale to chyba zmniejszenie socjalu?
Podsumowując: bardziej obawiałbym się że przedstwiony przez Ciebie scenariusz: "...za kilka miesiecy, gdy nikt nie bedzie chcial pozyczyc im pieniedzy i braknie na wyplaty sektorowi publicznemu lub na leczenie, albo pozycza ale na duzy procent, to dopiero beda strajki." zrealizuje się w przypadku Grecji, Portugali, Włoch czy Hiszpanii niż w przypadku akurat Węgier. Madziarzy mają już za sobą najgorsze cięcia, o których wspomniane wcześniej nacje boją się póki co nawet myśleć. Dodatkowo na czele rządu stoi mądry i doświadczony przywódzca z jasnym planem działania i silnym poparciem politycznym (pomimo społecznych kosztów reform Fidesz jest nadal najbardziej popularną partią polityczną na Węgrzech) w przeciwieństwie do Grecji czy Włoch gdzie rządzą brukselscy nominaci bez żadnego poparcia zarówno w parlamencie jak i w społeczeństwie. Problemy na pewno nie przyjdą z Węgier.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 04.01.2012 o godz. 19:59.