Szpen napisał(a):

tak ograniczonej umyslowo osoby jak Ty dawno nie spotkalem. Czy ty wiesz co to jest deficyt sektora finansow publicznych? Wiesz co na niego sie sklada?
Dam Ci jeden przyklad - wystarczajaco wyrazny, abys go zrozumial.
W Warszawie buduja metro - koszt odcinka od Daszynskiego do Wileniaka to 3 miliardy złotych (zaokraglilem dla Ciebie). Unia daje na to kase. Super, za ich kase, zbudujemy sobie metro mozna sobie pomyslec.
Tylko Unia da Nam ta kase, jak rozliczymy sie z faktur. Bedzie fajnie, tylko za co rozliczymy sie z tych faktur? Budzet Warszawy to ok. 12-13 mld zlotych. Kupa kasy.Tylko ta kupa kasy potrzebna jest na szkolnictwo, szpitale, urzednikow (1mld sic!) itd. To skad wziac 3 mld na metro? A no z pozyczki. Warszawa wydaje obligacje, ktore bedzie splacala x lat. Ale bedzie miala kase zeby oddac za metro, co usprawni komunikacje i da swietnego kopa do rozwoju. Dzieki temu stolica sie rozwinie, zdobedzie nowych pracodawcow, w podatkach ludzie kase zwroca. Tylko ze teraz, mamy 3 mld deficytu bo wzielismy pozyczke.
Jak nie rozumiesz powyzszego, to sie nie wypowiadaj. Bo jak czytam Twoje posty, to widze obraz Polski jako zascianek Europy, z dalszym brakiem drog, oczyszczalni, szpitali i szkolnictwa. Bo ty wolisz nie miec nic, niz miec deficyt ktory splacasz regularnie.
|
Deficyt to ujemna różnica między dochodami i wydatkami.
A gdzie masz napisane ze te 111 miliardów deficytu (o tyle cudak więcej wydał niż zarobił) poszły na metro i drogi a nie na np stadion Legii albo wypłaty dla 50 000 nowych urzędasów albo loty Tuska do Gdańska dwa razy w tygodniu? Dlaczego w 2007 deficytu było 25 mld a w 2009 111 mld? Cztery razy tyle dróg wybudowali? Gdzie te drogi? A może kilometr w 2007 był cztery razy tańszy niż w 2009? Masz chłopie zamydlone oczy i ja Ci ich płukać nie mam zamiaru.
Nie chcesz wiedzieć co widzę jak czytam Twoje posty. Uwierz. A teksty że bez pożyczania kasy nie da sie wybudować drogi zwłaszcza gdy w 70% kasę daje unia to chyba efekt Twojego studiowania

.
ps. Jak to jest że cudak regularnie spłaca deficyt a dług mu wzrósł o 250 mld w ciągu jednej kadencji?