Drozd napisał(a):

Drogi makroekonomisto Ty mnie lepiej kultury nie ucz. Odpowiedziałeś na cokolwiek merytorycznie? Nie bo skoro twoim zdaniem budżet Polski to 250 mld. Poczytaj sobie jak na studiach grałeś w karty.
http://www.dlugpubliczny.org.pl/pl
2007 dług publiczny 527.5 mld Deficyt sektora finansów publicznych (ESA95)** 22.16
2008 Deficyt sektora finansów publicznych (ESA95)** 46.88
2009 Deficyt sektora finansów publicznych (ESA95)** 98.7
2010 - l l - 747.9 mld Deficyt sektora finansów publicznych (ESA95)** 111.17
2011 - l l - 817.00 mld Deficyt sektora finansów publicznych (ESA95)** 88.24 mld
Faktycznie daleko nam do 100 mld deficytu rocznie .
Żeby mieć tani pieniądz z obligacji to trzeba mieć na ich wykup w każdej chwili. Tak jak Norwegia czy Japonia. Nam rocznie na bierzące wydatki przy cudaku brakuje około 100 mld. I pitolenie ze skoro Norwegia może to my też możemy jest przejawem skrajnego debilizmu. Przepraszam ale to nie moja wina.
|
tak ograniczonej umyslowo osoby jak Ty dawno nie spotkalem. Czy ty wiesz co to jest deficyt sektora finansow publicznych? Wiesz co na niego sie sklada?
Dam Ci jeden przyklad - wystarczajaco wyrazny, abys go zrozumial.
W Warszawie buduja metro - koszt odcinka od Daszynskiego do Wileniaka to 3 miliardy złotych (zaokraglilem dla Ciebie). Unia daje na to kase. Super, za ich kase, zbudujemy sobie metro mozna sobie pomyslec.
Tylko Unia da Nam ta kase, jak rozliczymy sie z faktur. Bedzie fajnie, tylko za co rozliczymy sie z tych faktur? Budzet Warszawy to ok. 12-13 mld zlotych. Kupa kasy.Tylko ta kupa kasy potrzebna jest na szkolnictwo, szpitale, urzednikow (1mld sic!) itd. To skad wziac 3 mld na metro? A no z pozyczki. Warszawa wydaje obligacje, ktore bedzie splacala x lat. Ale bedzie miala kase zeby oddac za metro, co usprawni komunikacje i da swietnego kopa do rozwoju. Dzieki temu stolica sie rozwinie, zdobedzie nowych pracodawcow, w podatkach ludzie kase zwroca. Tylko ze teraz, mamy 3 mld deficytu bo wzielismy pozyczke.
Jak nie rozumiesz powyzszego, to sie nie wypowiadaj. Bo jak czytam Twoje posty, to widze obraz Polski jako zascianek Europy, z dalszym brakiem drog, oczyszczalni, szpitali i szkolnictwa. Bo ty wolisz nie miec nic, niz miec deficyt ktory splacasz regularnie.