flamengista napisał(a):

Nie jest prywatną sprawą, bo jest posłem RP i reprezentuje nasz kraj - również na wakacjach. Z resztą nie chodzi tylko o to, że się zabawił - ale że za zrobienie bydła nie chciał zapłacić, co było kompletnym wieśniactwem.
Z resztą poseł Karski i jemu podobni drażnią mnie szczególnie. I to nie za poglądy, a za dziadostwo. Nie po to im płacimy naprawdę godne pieniądze, by chodzili w garniturze z Tesco za 300 zł, do fryzjera chodzili od wielkiego święta, a buty zakupywali na tandecie.
Poseł jest reprezentantem narodu i ma przyzwoicie wyglądać.
I żeby nie było - nie tylko w PiSie mamy takich dziadów i dziadówy, ale w każdej partii. A później za granicą śmieją się z nas jak z jakiś boratów.
|
To w garniturze za 300 nie można dobrze wyglądać. Wolisz Kopacz w kiecce za 3000 która z trybuny ściemnia aż miło? Nie przypuszczałem ze można oceniać w takich kategoriach posła. W dresie przecież nie chodzi. Największym błędem Jarka też były przecież sznurowadła. Żal.
Sprawa Karskiego i meleksa to TVNowska wydmuszka. Podniecali się tym dwa lata. Myślisz ze Tusk na wakacjach nie pije? A jakże tyle ze jak coś spieprzy to dziennikarzyny go kryją licząc na premię, takie to trudne?