Nie rozumiem tej satysfakcji, że "zaczyna się wyrównywać". Dla mnie tak samo żenujące jest zachowanie Miecugowa, jak Karskiego na meleksie.
A najbardziej się dziwię, że profesjonalista biorący za swoją pracę dziesiątki tysięcy złotych miesięcznie, ma czelność występować w studiu w takim stanie.
Stacji już się nie dziwię, bo to nie pierwszy wyskok i nie pierwszy dziennikarz, który tak się produkuje. Widać sami uważają, że ich audycji na trzeźwo nie da się słuchać
