Szpen napisał(a):

Zrozumcie wreszcie, że pożyczanie pieniędzy jest dobre! Pożyczanie to najtanśza opcja pozyskania pieniądza. Nawet gdy kraj jest bogaty, ma na koncie miliardy to i tak emituje obligacje i sprzedaje je, bo to mu sie oplaca. Lezaca kasa na kontach zarabia, caly czas ja mamy, a pozyczony kapital splacamy w transzach ktore nie maja wiekszego obciazenia/znaczenia dla budzetu. Im zdrowsza gospodarka, tym pozyczanie pieniadza jest tansze. Jak widac na rycinie powyzej, oprocentowanie wegrów skoczyło do 8-9 procent. W Polsce za 10-latki dają teraz 5,75 na rynku otwartym. Minimum 30% mniej niż madziary.
.....
|
Wszystko jest dla ludzi - pożyczki też. Tylko pożyczać powinien ten (albo tyle) kto w razie czego ma z czego splacić.A ten który ryzykuje licząc ze jak pożyczy to na tyle zarobi żeby spłacić a nie ma żadnych zabezpieczeń jest frajerem albo naciagaczem.A naszym konkretnym przypadku pożyczamy żeby w razie czego spłacac poprzez podnoszenia składek ZUS, zwiększania podatków,zamykanie szkół, prywatyzacje wszystkiego co się da etc., etc..To jest normalne dla wielu tylko dlatego że inni też pożyczają.No a jak Francuz,Belg czy Grek pożycza to my też musimy.
A tak poza tym - przemilczane info o tym kto i za ile wygrywa przetargi na promocję w mediach miasta Warszawy.No kto wygrywa i za ile?
http://wpolityce.pl/wydarzenia/20882...22-tys-zlotych
Cytat:
Nie od dziś wiemy, że los Polski bez "Gazety Wyborczej" - tego bezkompromisowego strażnika standardów - byłby marny. "Gazeta" niczym dzielny Sauron obserwuje nasze życie społeczne, polityczne i gospodarcze, i pilnuje, by reguły były przestrzegane. Troublemakerów "GW" karze surowo!
Sama "Gazeta" umie jednak o siebie zadbać. Nakłady prasy lecą na łeb na szyję ("Gazety" stosunkowo najszybciej), więc należy szukać każdego grosza.
A sposobów dorobienia jest wiele. Np. można promować akcje organizowane przez władze miasta. Taką akcją była próba zdobycia przez Warszawę tytułu Europejskiej Stolicy Kultury w roku 2016. Ostatecznie wygrał Wrocław, ale władze miasta zdołały wydać na promocję kandydatury Warszawy 15 mln złotych - w latach 2008 -2011 r.
Co ciekawe, o tych wydatkach wiemy dlatego, że "Gazeta Stołeczna" skutecznie domagała się ujawnienia szczegółowych tabel z wydatkami - i swego dopięła! I nawet napisała tak:
Rozrzutność, chaos, niekompetencja w podejmowaniu decyzji - do takich wniosków można dojść, analizując, na co miasto wydawało publiczne pieniądze przeznaczone na start Warszawy w konkursie na Europejską Stolicę Kultury.
Ale już o Agorze jako beneficjencie miejskiej szczodrości "Stołeczna" nie wspomniała (prawda, że urocze?). A byłoby o czym:
Organizator Agora S.A.
Konkurs "Wykreuj Warszawę", propagacja idei ESK 2016
Wykonanie 339 999,99
Organizator Agora S.A.
Nazwa zadania przeprowadzenie kampanii promocyjnej pod nazwą "Zrób to w Warszawie Europejskiej Stolicy Kultury 2016" na łamach dodatku do Gazety Wyborczej pt. "Co jest Grane"
Wykonanie 62 000,00
Organizator osoba fizyczna
Nazwa zadania Przygotowanie materiałów promocyjnych i informacyjnych o projekcie ESK 2016 w dodatku w Gazecie Wyborczej, organizacja i promocja filmu "Warszawa2016", organizacja współpracy z Honorowymi Ambasadorami Warszawy ESK 2016, prowadzenia monitoringu działań pro
Wykonanie 32 939,20
Organizator Agora S.A.
Nazwa zadania przeprowadzenie kampanii promocyjnej "Zrób to w Warszawie Europejskiej Stolicy Kultury 2016" na łamach w dodatku do Gazety Wyborczej pt. Gazeta co jest grane, oraz na stronie www.zrobtowwarszawie.pl
Wykonanie 222 000,00
Organizator Agora S.A.
Nazwa zadania przeprowadzenie kampanii promocyjnej pod nazwą "Zrób to w Warszawie ESK 2016"
Wykonanie 65 190,00
W sumie - ponad 712 000 złotych! Tylko w przypadku jednej akcji promocyjnej Warszawy. A o ilu nie wiemy?
Oto "niezależna" "Gazeta Wyborcza"!
Czy podobny mechanizm działa w przypadku seryjnych ataków "GW" na SKOK-i?
|
Kto jest właścielem gazociągów na Pomorzu i jak to możliwe że nie PGNIG?
Cytat:
Już pod koniec tego roku 3,5 tys. mieszkańców pomorskich gmin w okolicach Pucka i Władysławowa będzie korzystać z gazu łupkowego, a ich rachunki za ogrzewanie spadną – dowiedział się „Dziennik Gazeta Prawna”
Produkcja gazu łupkowego na przemysłową skale ma ruszyć w Polsce dopiero w 2014 r., jednak pierwsze jego ilości trafią do odbiorców za kilka miesięcy. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo chce w drugiej połowie tego roku rozpocząć testy produkcyjne na odwiercie w Lubocinie na Pomorzu.
Jak ustaliła gazeta, do PGNiG zgłosiła się niemiecka firma G.EN, spółka zależna koncernu VNG będąca właścicielem sieci gazociągów w kilku pomorskich gminach, która chce odkupić gaz wydobyty przy okazji testów. Będzie go przesyłać swoją siecią do ok. 3,5 tys. odbiorców zamieszkałych m.in. w Parszczycach, Połchówku, Jeldzinie, Białogórze, Brzynie, Prusewiu, Karlikowie, Lisewie i Sobieńczycach.
Zdaniem cytowanych przez gazetę ekspertów, zużywający gaz łupkowy do gotowania i ogrzewania mogą zapłacić o 100 – 200 zł mniejsze rachunki w skali roku.
Więcej w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.
|