A gdzie tu kategoryczne opinie?

Gdyby beton był architektoniczny to byłby dopiero przekręt. Chodzi tylko o to że jeżeli w wyniku uzgodnień między zamawiającym a projektantem powstała fuszerka. Niech ktoś tą fuszerkę że tak powiem ugładzi. Bo traci na tym nie projektant nie zamawiający a najemca czyli Klub z ponad stuletnią historią. A tu ktoś mi pisze ze projektant się na coś tam może nie zgodzić. Jak zaprojektował bubel to albo poprawiać albo się podpisać. Do spółki z Majchrowskim.