Wyświetl pojedynczy post
darek1nowa
Junior Member
 
Od: 08.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6804
Stary 03.01.2012, 13:50
Polecam wywiad z "Kosą"


Kazimierz Moskal wypowiadał się ostatnio na łamach prasy, że byli zawodnicy Wisły – m.in. Paweł Brożek, Marcin Baszczyński, Kamil Kosowski ciągle mogliby być dla jego drużyny wzmocnieniem…
Bardzo mi miło, że Kazek wypowiedział się w ten sposób. Natomiast jest on chyba jedną z nielicznych osób, które widziałyby mnie w Wiśle. Nie chciałbym mówić więcej na ten temat, ale na pewno w tej kwestii trener jest w mniejszości i przede wszystkim nie jest osobą, która będzie mogła o tym decydować. Cieszę się jednak, że Kaziu ma takie zdanie o mnie. Granie w koszulce Wisły to wielki zaszczyt, ale oczywiście nie dla wszystkich. A takich piłkarzy, dla których nie jest to zaszczytem, niestety jest w tym klubie coraz więcej.


Czy uważa Pan że pozostawienie Kazimierza Moskala na stanowisku trenera to była dobra decyzja zarządu Wisły?
To jest pierwsza trafna decyzja władz Wisły od bardzo długiego czasu. To naprawdę jedna z nielicznych dobrych decyzji w tym klubie. Kazek jest właściwą osobą na tym stanowisku. Bardzo się cieszę, że dostał szansę od zarządu. W czasach, gdy graliśmy razem w jednej drużynie, był bardzo solidnym zawodnikiem. Porównałbym go do Radosława Sobolewskiego, który teraz pełni podobną rolę w zespole. Bardzo podobała mi się wypowiedź Kazka, że „Wisła ma grać nie tylko skutecznie, ale też ładnie”. Tak zawsze było i dobrze, że trener o tym mówi. Nie jest powiedziane, że teraz wszystko będzie pięknie i kolorowo, ale na pewno Kazimierz Moskal zasłużył na swoją szansę.


Czy to prawda, że przymierza się Pan do napisania książki razem z Mirosławem Szymkowiakiem?
To był tylko żart… Kilkanaście lat temu „Szymek”, jeszcze w Widzewie, prowadził z kolegami zeszyt ze złotymi myślami Franka Smudy. To właśnie o ten pamiętnik mi chodziło, ale powiedziałem to z przymrużeniem oka.


Wraca Pan czasem myślami do świetnych meczów Wisły w europejskich pucharach, kiedy eliminowaliście Parmę czy Schalke?
Jestem człowiekiem, który nie żyje przeszłością. Staram się raczej patrzeć w przyszłość. Cieszę się, że kibice wspominają jeszcze te spotkania. Pamiętne czasy, fajny zespół, ale tego się już nie wróci. Jestem chyba jeszcze zbyt młody, żeby siadać przed telewizorem, włączać kasetę i wspominać stare mecze. Choć może byłyby one dobrym materiałem szkoleniowym dla ludzi, którzy teraz zaczynają grać w Wiśle i nie znają jej historii. Niektórzy nie wiedzą czym ten klub i ta drużyna były kiedyś dla poszczególnych zawodników.


Nie żałuje Pan czasem, że nie został Pan w Wiśle po tych meczach Pucharu UEFA i nie spróbował powalczyć o Ligę Mistrzów? Odszedł Pan wtedy do Kaiserslautern…
Niczego nie żałuję, ale gdybym mógł cofnąć czas i że tak powiem - mieć ten rozum, który teraz mam, to na pewno zostałbym w Wiśle. Nie poszedłbym do średniaka ligi niemieckiej, pozostałbym w Krakowie lub odszedłbym do drużyny, która rzeczywiście chciała walczyć o najwyższe cele na zachodzie. Natomiast nie żałuję, że zdecydowałem się w swojej karierze na zagraniczny wyjazd. Jeśli polscy zawodnicy mają okazję, żeby wyjechać zagranicę, zagrać na większych stadionach i zobaczyć trochę innego świata, to trzeba z tego skorzystać. W Bundeslidze mamy trzech Polaków, którzy zdobyli mistrzostwo kraju i wykorzystali swoje szanse

link do całego wywiadu: http://czasfutbolu.pl/index.php?opti...ktualnosciduze
Odpowiedz cytując