hawkins napisał(a):

Jakich symulek?! 
Byłem ze znajomym z USA na rewanżu z Fulham - on siedział z Angolami (bo kibicuje Dempsey'emu), a ja z naszymi. Po meczu powiedział mi że gościu z 11 był po prostu nie do zniesienia i cały czas symulował, bez przerwy. Podobno cała trybuna nieustannie na niego buczała, ale myśmy tego nie słyszeli bo sami byliśmy głośno i przy nas Angole nie mieli siły przebicia 
O czerwonej kartce z pierwszego meczu nie muszę wspominać. No i jeden "wywalczony" karny w lidze. Gościu cały czas aktorzy, a jak tego nie widzisz, to albo jesteś tak zakochany w naszych piłkarzach, że nie uznajesz popełnianych przez nich błędów (jak Maaskant z Jaliensem), albo po prostu nie widzisz rzeczy zbyt dokładnie 
Obiecujący? Możesz napisać dlaczego? 0 goli, asyst sobie nie przypominam (były jakieś?), strzały z dystansu cały czas wali obok bramki, brak szybkości, nie ma jakiejś rewelacyjnej kondycji. Nic w nim nie widzę. Jakby nazywał się Brud i nie był z Argentyny, to by brać forumowa już po nim jeździła, że to nie ten poziom.
|
weź kolego pod uwagę to, że facet przychodzi do Wisły i z miejsca musi grać na nie swojej optymalnej pozycji [według mnie i tak wywiązał całkiem przyzwoicie] Powiem Ci, że asysta przy bramce Małego z Apoelem była o wiele cenniejsza niż 10 w lidze. W meczu z Twente u siebie zagrał na lewej obronie i dalej twierdzisz, że Brud ? Chłopak ma jak najbadziej olbrzymie papiery na granie i oby więcej takich graczy w Wiśle. No, ale nie każdemu się dogodzi. Najlepiej jakby Stan ściągnął nam 11 Meliksonów.
Aha i nawiązując do symulacji. Jak za każdym razem ma to w taki sposób pomagać zespołowi to dla mnie może symulować co mecz

W dzisiejszej piłce trzeba być czasami na boisku s....y*ynem.