Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20359
Stary 03.01.2012, 10:21
Arapaho napisał(a):Wyświetl post
Oczywiście że różnie to wyglada czasami znajdzie się szalony architekt ktory chce kase wyciagnac i daje sprawe do sądu.Podaje Wam interpretację kancelarii a nie opinię Józka z Kleparza. Współpracuje z różnymi architektami i uczestniczę czasem z nimi w przetargach czy konkursach i nagminnie spotykam się z zapisami w umowach że projektanci po wydaniu dzieła wyrażaja zgodę na przeniesienie praw autorskich na Inwestora w zakresie tego konkretnego obiektu (bez możliwości odsprzedaży projektu).
Przyklad dj_ibutti z utworem muzycznym jest zupełnie nietrafiony gdyż te przykładowe zwrotki w piosence można sobie zmieniać dowolnie pod warunkami że nie powołujesz się że jest to utwór danego artysty który stworzył orginał i nie czerpiesz z tego utworu korzyści
Wydaje się naturalne że skoro ktoś płaci za projekt to powinien mieć decydujące zdanie jak ma on wyglądać. Zwłaszcza w kwestii estetycznej. Do projektanta należy dbałość o kwestie techniczne i bezpieczeństwa.

Mam rozumieć że miasto zapłaciło projektantowi za betonowy, obskurny szkielet teraz ten bubel wynajmuje Wiśle i to Wisła traci przez niego na wizerunku. Bo jak ktoś się przejdzie ulicą Reymana i nacieszy oko prowizorką, szpetnymi zaciekami i wszechobecną szarością skomentuje: k.... taki syf za pół miliarda, szkoda było kasy. To pretensje będzie miał do Wisły, Wisła zostanie w jego pamięci jako prowizoryczna, szara i zasyfiona. I nie mówię o Krakowianach bo ci w większości wiedzą kto jest odpowiedzialny. Mówię o Anglikach Holendrach i Włochach którzy już za pół roku będą się ulicą Reymana przechadzali.

Jeżeli taki jest problem z prawami do pomalowania bądź uestetycznienia elewacji to proponuję na każdym betonowym słupie z szblonu namalować. " Tą przecudowną elewację zaprojektowało biuro .............. na zamówienie ZIKiT w czasach gdy prezydentem miasta Krakowa był ........ " Zobaczymy czy ktoś to zamaluje czy będzie sie bał pozwu projektanta.

A co do malowania betonu. Mniej ważne jest co się maluje, istotniejsze czym się maluje. Jeżeli do pomalowania jest tak duża powierzchnia to opłaca się zlecić testy jaka " farba " najlepiej pokryje i nie odlezie po pół roku. Przypuszczam że majac w perspektywie zamówienie w metrach sześciennych, nie mówiąc o reklamie, jakiś "polifarb" testy przeprowadzi gratis. Podać im tylko technologię nanoszenia to z resztą sobie poradzą.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując