nesta napisał(a):

|
Generalnie troche szopka. Wisla wchodzi do 1/16 LE, ma bardzo dobre losowanie, mozna zawalczyc o mnostwo rzeczy dla klubu PR-owo, sportowo, finansowo, na teraz, w perspektywie czasu. A tu o wzmocnieniach ani widu ani slychu, trener jest totalna niewiadoma, a pomagac mu bedzie ktos kto trenowal 4 ligowa druzyne w... Kryspinowie.
|
Szopka by była gdyby zmienili Kazimierza, na jakiegoś ogórka z mocniejszej ligi, tylko dlatego, że pracował w lepszej lidze, nie zwracając uwagi na to, że jego drużyna(y) notorycznie okupywały dolne rejony tabeli. Wybór nowego trenera Wisły musi być przemyślany, by znowu nie stracić 1-2 lata na budowanie drużyny, po czym uznać, że to jednak nie to i nie ma postępów. Z której strony nie patrząc, to zostawienie Pana Kazimierza, było w obecnej sytuacji najlepszym z możliwych rozwiązań.
W lidze europejskiej zanotował 2 zwycięstwa, a kto po latach będzie pamiętał, że ostatni mecz graliśmy z Twente które już było pewne awansu i przyjechało odbębnić ostatni mecz. Wyobrażasz sobie co by było gdyby po takim sukcesie zatrudnili nowego szkoleniowca , a ten przegrał dwumecz ze Standard Liege? Od razu pojawiłaby się krytyka nowego szkoleniowca i porównywanie go do Kazia, "co by było gdyby Moskal prowadził Wisłę..." Nie mówiąc już o kwestii kibicowskiej, nowy szkoleniowiec miałby na starcie "pod górkę"
Jedyne z czym mogę się zgodzić to wzmocnienia. Praktycznie każda pozycja poza środkowym ofensywnym pomocnikiem wymaga wzmocnienia. Aczkolwiek nie oczekuję wielkich transferów, puki na klubowej liście płac zalegają takie "gwiazdy" jak Jaliens, Lamey, Kirm czy Jirsak.