flamengista napisał(a):

Wszystko fajnie, tylko zadam prowokacyjne pytanie: kim jest ten Melikson? Przyznaję, byłem nim zachwycony na wiosnę, gdy poprowadził nas do MP. Ale mówiłem, że o faktycznej klasie zawodnika przekonamy się na jesieni.
Jesień pokazała, że Maor prezentuje umiejętności dobre na Liteks, ale w starciu z solidnym Apoelem był bezradny. W dodatku wreszcie wyszedł na jaw feler, który musiał być (nie ma cudów, tacy super-grajkowie do naszej ligi nie trafiają - a Maor mimo długoletniej gry w Izraelu nigdy nie dostał sensownej propozycji z przyzwoitej ligi - coś musiało być na rzeczy).
A mianowicie, przy aferze z Maorem w kadrze okazało się, że ma zaj.biście słabą psychikę.
Ja nie narzekam: dzięki tej aferze Maor u nas dłużej pogra, z pożytkiem dla Wisły. Zmierzam tylko do tego, że nie jest to - jak początkowo oczekiwaliśmy - megakozak i gwiazda niemal europejskiego formatu, tylko dobry grajek z jednak sporymi brakami.
U nas w Polsce zresztą zawsze tak jest. Zagraniczny zawodnik początkowo wydaje się niesamowity, ale wiadomo że ściągnięty ze szrotu. Więc trzeba porządnej diagnostyki, by wykryć usterkę pokrytą kitem przez Turasa, który nam to auto upchnął w Reichu. Uche, Ouatarra, Traore - wiadomo, psychika. Stilić, Roger - przykryci nie istnieją, mają tylko jedną nogę. Elton - alkohol. Svitlica - miał na stałe włączony przycisk "slow motion". W zasadzie wyjątkami od tej reguły okazali się Marcelo i Rudniew - faktycznie klasowi zawodnicy, na poziomie europejskim.
Więc Baruchyan spokojnie może przebić Meliksona, szczególnie że tak naprawdę Maor nie zagrał jeszcze w Polsce 2 rund z rzędu na solidnym poziomie.
|
A Ty z księżyca spadłeś?
Jak możesz oceniać rundę jesienną w jego wykonaniu skoro większość meczów opuścił?
Solidny Apoel? Solidny? Przypominam, że wyszli z pierwszego miejsca grupy LM.
Przypominam też, że z Litexem mieliśmy sporo szczęścia w meczu wyjazdowym. Równie dobrze mogliśmy wrócić z bagażem trzech bramek.