Rok się kończy, więc czas na małe podsumowanie tego co się działo w polskim HH

Jak tam oceniacie ten rok?

Moim zdaniem - rok niezły, ale bez większego szału. Bywały lepsze
Subiektywnie...
Płyta roku:
Tetris - LOT 2011 - nieźle tekstowo (choć bywało lepiej), postęp z flow, miażdzące bity Bobera, rewelacyjne refreny - bez kitu dobry album TeT'a. A "Ile Mogę" czy "Prawo 2021" - jedne z najlepszych singli w całym roku.
Objawienie roku:
HuczuHucz - Po drugiej stronie raju - do tej pory kompletny no-name z Trójmiasta, a zaliczył moim zdaniem rewelacyjny debiut. Pod względem oryginalności, jego kawałek "36,6" miażdzy w tym roku - bardzo fajny pomysł. Cała płyta na bardzo równym poziomie, co nie zdarza się często w debiutach - udaje się nielicznym. "Krzyk", "Gdyby Nie To" - bardzo, bardzo na plus. Polecam.
Producent roku:
BobAir - w tym roku pozamiatał, nie miał sobie równych. Bity jakie sieknął na płycie TeTrisa - miazga.
Teledysk roku:
Fisz/Emade - Zwierzę bez nogi /
Eldo - Jam- ciężko się zdecydować który

Fisz za pomysł, Eldo za ujęcia
Na plus na pewno również albumy Weny, Sokoła, Parias (chociaz spodziewałem się lepszej produkcji), Fisz też mi się spodobał.
Na minus - Diox (2-3 dobre kawałki to za mało, poza tym za dużo go w tym roku było

), Łona (słaby powrót), Fokus (dla mnie tragedia kompletna).
Ten Typ Mes - wielu ludzi ocenia, że świetna płyta i świetny raper- mi osobiście "nie podchodzi"

Nie na minus, nie na plus - może jestem nieobiektywny. Ale "Otwarcie" - rewelacja.
Pomijam Bonsona, bo zbiera świetne recenzje, a nie miałem czasu aby go posłuchać. Może by gdzieś tu zahaczył?
