uwaga... ciężka rozkmina... czy ktoś się podoła

moja sytuacja wygląda następująco...
pól roku temu mnie troszeczkę połamało... 3 miesiące spędziłem na dupie (złamałem obie nogi)
w tym samym czasie rzuciłem palenie...
od tego czasu przytyłem 21 kg... wiem w chu... dużo :/
chodzę na siłownie do puree od 4 miesięcy i nie mogę zrzucić ani kg. brałem treningi z konsultantami, byłem u dietetyka...
na siłowni którąkolwiek partie mięśni bym nie ćwiczył... strasznie mnie pompuje... zawsze tak miałem, rozstępy i te sprawy. Niestety cały czas rosnę... nie spalam tłuszczu, a buduje mięśnie...
chodzę na basen i biegam... ale długo nie mogę wytrzymać bo miałem rozwalone kości śródstopia i po 2 km jest ból nei do zniesienia że czasami po taxe musiałem dzwonić żeby mnie pod dom podwieźli...
Prosiłbym kogoś kto na prawdę ma jakieś pojęcie o tym żeby mi coś zaradził... żeby zrzucić pare kg... najlepiej 25kg. może jakaś baaaardzo rygorystyczna dieta, albo clenbuterol (przeczytałem o tym na jakimś forum) plan treningowy... nie wiem!! muszę się ogarnąć... takie postanowienie noworoczne

jak coś to napisze odrazu: wiek 26lat, waga 116kg, wzrost 190cm, mam na imię Kamil i jestem alkoholikiem

za pomoc z góry serdecznie dziękuje :]