|
Member
Offline
|
|
Heero napisał(a): 
Powiedzmy, że nie za bardzo mi się uśmiecha wykrzykiwanie nazwiska zawodnika, który przez 10 lat grał we Wronkach/Poznaniu, jest kapitanem tego zespołu i identyfikuje się z tym klubem. Poza tym, Amica trzyma z koleżanką zza Błoń, więc nie jest przez kibiców Wisły klubem, z którym mamy przyjazne relacje... ba, nie są nawet neutralni - to prostu rywale, ze względów kibicowskich i sportowych.
Są przykłady, że zawodnicy przechodzący pomiędzy rywalizującymi klubami grają słabo lub przeciętnie - zobacz np. Torresa.
A wspominanie Żurawskiego czy Głowackiego ma się nijak do aktualnej sytuacji - wtedy Lech był słaby, potrzebował pieniędzy; casus podobny do przejścia Moskala. Obaj też przechodzili jako młodzi zawodnicy... oczywiście, wtedy Internet raczkował, zdjęcia najpierw trzeba było wywołać, więc kto wie, czy taki Żuraw w wieku 18 lat nie biegał z szalikiem śmierć Wiśle...
A najważniejsze - po co Wiśle Wojtkowiak? Na prawej obronie Jovanović i Lamey, w przyszłym sezonie dojdzie Burliga... na środku Chavez, Czekaj, Bunoza (Jaliensa pomijam z oczywistych względów). Nam jest potrzebny lewonożny stoper, grający w parze z Osmanem lub Michałem, a którego zmiennikiem będzie Bunoza.
PS
Najlepiej nam szło w lidze (chodzi mi o serię meczów bez straconej bramki w poprzednim sezonie) z parą Chavez - Bunoza. Marcelo i Głowa byli poza tym lepsi piłkarsko od naszych obecnych obrońców i potrafili tak odebrać piłkę lub się ustawić, że mieli futbolówkę na swojej lepszej nodze.
|
Jeden kumaty! Tak 3 maj 
|
|